ocena redakcji
6.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Gods: Kraina Nieskończoności - recenzja gry

Rozwinięty handel i potwory do bicia. Z drugiej strony poczucie pustki i biedoty. Z całą pewnością Gods coś w sobie mają, co do nich przyciąga, ale może to być tęsknota za erpegami.

31 stycznia 2006 6.5/10
• strony :1234

Wcale nie byłam pewna, czy mam ochotę zagrać w Gods. Wszystkiemu winne moje wygodnictwo: wolę widok z trzeciej osoby, bo wówczas nie gubię się w terenie, lubię też sterować wyłącznie myszą, a tutaj trzeba używać klawiszy do ruchu i patrzeć na świat oczami bohaterki. Wbrew własnym uprzedzeniom, błyskawicznie przekonałam się, że w Gods gra się bardzo fajnie i nie odetchnęłam, póki nie skończyłam. Mimo drobnych mankamentów, to całkiem przyzwoita gra. No, ale trzeba opowiedzieć o wszystkim po kolei.

Gods: Kraina nieskończoności to RPG w klimacie fantasy. Na uniwersum, w którym dochodzi do dramatycznych wydarzeń opisanych w grze, składa się wiele światów. W jednym z nich, Bellarionie, wybucha wojna bogów. Straszliwą przewagę zyskuje bóg ciemności Mortagorn, który dzięki morderczym kryształom śmierci konsekwentnie pustoszy całą krainę. By przeciwdziałać jego zakusom, spośród wszystkich czasów i światów wybrano krainę Antasian, gdzie znajduje się kontr-broń i posłano tam awatara boga wody Ysgaardana, by ją zdobył. Niestety podczas podróży awatar stracił całą swoją boską moc i rozpoczyna poszukiwania jako zwykły śmiertelnik. Jest to, rzecz jasna główny bohater gracza, a dokładniej – bohaterka imieniem Vivien. Jej zadaniem jest zdobyć kontr-broń i odzyskać swą boską moc. Rozpoczyna się przygoda w Antasian, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji i niespodzianek.

Przedmioty, których dana postać nie może używać, po staremu podświetlone są na czerwono w ekwipunku i oknie handlu.

Właściwie większość elementów mechaniki i chwytów fabularnych była mi znana z innych gier, ale uczciwie przyznaję, że twórcom udawało się mnie zaskoczyć niemal za każdym razem, kiedy tego chcieli. Okazało się, że nawet sztuczki tak stare jak seria Baldur’s Gate wetknięte w odpowiednie miejsca robią swoje, jak za dawnych, dobrych lat.

Główny wątek fabularny przebiega liniowo i tylko wykonanie określonych czynności implikuje pchnięcie scenariusza do przodu. Jednak niemal w każdej chwili można na dowolnie długi czas zawiesić te kluczowe działania, by poświęcić się realizowaniu wątków pobocznych, czy załatwianiu własnych spraw. Przez to ostatnie rozumiem zdobywanie środków na lepszy ekwipunek i rozwój specjalizacji. W Antasian handel jest silniej czczony niż bogowie. Wystarczy namierzyć kupców, sprzedawców i naturalne źródła rozmaitych produktów, by włączyć się w młyn rynkowy i dzięki wytrwałości niepomiernie wzbogacić drużynę. W Gods to jest miłe, że można piorunem przeć naprzód i zakończyć grę obniżając poziom trudności bez nadmiernego rozwijania postaci, albo pakować towarzystwo wszelkim sprzętem i sumiennie mordować każdego potwora, jaki się nawinie. Zawsze starczy zboczyć ze ścieżki, by znaleźć takich, co chcą zginąć! Można bawić się szybko, albo starannie i znacznie dłużej. Gracz ma wolny wybór stylu gry i za to chwała ludziom z Cypron Studios, którzy to wymyślili.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Wasteland 2 - najlepszy Fallout, na jakiego stać Kickstartera

Recenzja gry Wasteland 2 - najlepszy Fallout, na jakiego stać Kickstartera

Twórcy Wasteland 2 obiecywali na Kickstarterze powrót postapokaliptycznych erpegów w wielkim stylu. Czy gra rzeczywiście jest następcą Fallouta?  recenzja gry

Recenzja gry Divinity: Original Sin - klasyczny, turowy RPG warty grzechu

Recenzja gry Divinity: Original Sin - klasyczny, turowy RPG warty grzechu

Jeszcze do niedawna wydawało się, że gatunek klasycznych gier RPG już na dobre zniknął ze sceny. Dzięki Kickstarterowi i Divinity: Grzech Pierworodny od studia Larian jego wielki renesans właśnie się rozpoczął.  recenzja gry

Fallout: New Vegas - recenzja gry

Fallout: New Vegas - recenzja gry

Złośliwi mówią, że Fallout: New Vegas to tylko zestaw misji do Fallouta 3. Na szczęście studio Obsidian postanowiło pójść na całość.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Gods: Kraina Nieskończoności - screen - 2005-06-21 - 49467Gods: Kraina Nieskończoności - screen - 2005-06-21 - 49466Gods: Kraina Nieskończoności - screen - 2005-06-21 - 49465

komentarze czytelników (30)


Baltazar  2006-01-31 - 19:42

Też nie rozumiem tego minusa w postaci braku pauzy. Po co komuś pauza jak walka jest w systemie turowym? Grę będę miał prawdpododobnie jutro, bo znalazłem dziś awizo w skrzynce. Pogram to się wypowiem. CIekawi mnie jedno - czyżby autorzy gry nie przewidzieli żadnych dungeonów. Wędruje się tylko po otwartych przestrzeniach? I jeszcze jedno pytanie - ile godzin gry zapewnia Gods?

OldDorsaj  2006-02-01 - 00:31

i dalej nie wiem czy kupić :(-choć jako fan M&M za tę cenę pewnie się skuszę i tak...

MP-ror  2006-02-01 - 09:31

Tak lubicie te dungeony ? Dla mnie to najgorsze co jest w rpgach. Kto to słyszał, żeby mój superhirołs łaził po jakichś kanałach :]

muhabor  2006-02-01 - 09:40

Biorę i się cieszę. Choćby po to żeby wspomóc autorów w procesie tworzenia następnej, ulepszonej mam nadzieję, części Gods.

Ralion  2006-02-01 - 13:57

Chyba tez wezmę. Szkoda że nie do końca moge polegac na recenzji. Same peany, potem niska ocena, gracze wypowiadają sie różnie. Rozumiem że każdy ma własna opinie, ale recenzent powinien byc obiektywny (albo powinien to oceniac fanatyk M&M :) ) ...

Ralion  2006-02-01 - 13:57

korekta do powyzszego - naturalnie adamus ;)

Black Ajgor  2006-02-01 - 19:29

A ja to sobie tak o "Lands of Lore" pomyślałem, tak się rozmarzyłem że poszedłem i kupiłem Gods. ...

realsolo  2006-02-01 - 19:45

Jezeli gra zostala oceniona na 65%, to recenzja powinna byc w tym tonie, bo jest kontrast, recezja gry rodem 90%towki, a potem bam 65%, bez sensu.

sliva  2006-02-01 - 23:37

Black Ajgor -> Fajną masz żonę, skoro przygląda się grom, w które grasz, i to jeszcze od tylu lat. Pozazdrościć ;)

OldDorsaj  2006-02-02 - 01:13

MP-ror--->a ja uwielbiam dungeony-czym więcej i są większe i bardziej pokręcone tym lepiej,dlatego tak mi podszedł Dungeon Lords ostatnio

hugo  2006-02-02 - 11:11

Cena kusi. Adamus chłodzi. ...

Szenk  2006-02-02 - 11:50

Na razie nie jest tak źle. Co prawda jestem jeszcze na początku rozgrywki - mam dopiero 9 poziom, ale nie jest źle. Jedyne co mnie na razie najbardziej wkurza, to częste wyjścia do windowsa - zwłaszcza po zakończeniu walki :/

Lord Joseph  2006-02-02 - 12:01

Sam nie wiem, czy się zdecydować. Grałem tylko w demo. Podobało mi sie, ale miejscami irytowało. Najbardziej boli brak swobody. Nie można wejść do budynków, wskoczyć do wody, wdrapać sie na jakąś górę, dialogi praktycznie narzucone, wybór współtowarzyszy również itp. Chyba odpuszczę.

Adamus  2006-02-02 - 12:02

Ralion --> Owszem recenzowałem M&M, ale ocena nie była moja :-P, tylko redakcji GOLa. Dla mnie M&M VI to 97,5%, M&M VII 95%, M&M VIII 89,5% i M&M IX 70%. ...

Black Ajgor  2006-02-03 - 19:29

Adamus - Musimy nasze Żony na piwo umówić. Pewnie masz na imię Adam tak jak ja. Doszedłem do takiego samego wniosku jak jeden kolega wyżej, lepiej odgrzać sobie starego dobrego kotleta! O kurka "Eye of the Beholder " mi się nie odpala, znowu trzeba zainstalować "Baldur's Gate"

Adamus  2006-02-03 - 19:53

Black Ajgor --> Zgadza sie :-). Dobrze wydedukowałeś :-). Jak Twoja małżonka lubi piwo, to na pewno dogadałaby sie z moja :-). Jak jeszcze powiesz, ze jesteś ze Szczecina to juz nie uwierzę :-PPP Co do EOB, to polecam moda do NWN, w którego ostatnio pogrywam ja i kilka jeszcze osób z wątku o seriach M&M, Wizardry i innych cRPGach w FPP :-)

Black Ajgor  2006-02-05 - 12:02

Adamus - A niech to - Jestem z Wrocławia i pozdrawiam Szczecin. Poszukam tego moda dziękuję.

Phantom_Traveller  2006-02-09 - 13:06

Adamus -> Czy moge Cie prosic o przeslanie mi ZIPa z save'ami z Gods? Chcialbym zerknac na bledy spolszczenia, o ktorych nadmieniles w recenzji. Bede wdzieczny za pomoc. Pozdrawiam.

Adamus  2006-02-09 - 13:12

Phantom_Traveller --> Niestety, ale po skończeniu Godsa wykasowałem go całkowicie z dysku i natychmisat o nim zapomniałem :-/. Ale do tego nie potrzeba żadnych save'ów. Wystarczy wyjśc i stoczyc pierwsza walka i to od razu rzuci się w oczy. Natknąłem sie również na trzy miejsca, gdzie był nieprzetłumaczony tekst. Raz przy rozmowie z naczelnikiem wioski (po queście z barbarzyńcami), raz juz prawie na koncu przy jakims wyborze (ale to było tylko yes, no na klawiszach) i jeszcze gdzieś, ale juz nie pamietam gdzie.

ArturSkib  2006-12-28 - 16:35

oczywiście gra ma pewne niedoskonałości ale mimo to jest naprawde warta polecenia moja ocena t0 8,5\10