Shadow Tactics: Blades of the Shogun Recenzja gry

Recenzja gry 30 listopada 2016, 15:35

autor: medic

W „realu” zawodowo uzupełniam HP. W „nierealu” krążę głównie wokół strategii ekonomicznych i RPG-ów.

Recenzja gry Shadow Tactics: Blades of the Shogun – komandos z kataną

Osiemnaście lat – tyle minęło od premiery pierwszej części serii Commandos. Dziś, dzięki Shadow Tactics, jej duch powraca, a wraz z nim dawna magia taktycznych skradanek oglądanych z lotu ptaka – tytułów trudnych, nieco topornych, ale jakże grywalnych.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY
  1. świetna i trudna rozgrywka;
  2. doskonałe oddany klimat feudalnej Japonii;
  3. udane projekty poziomów;
  4. dobrze dobrane umiejętności członków drużyny;
  5. wygodne sterowanie i interfejs;
  6. kilka dróg prowadzących do celu.
MINUSY
  1. w „trybie cienia” można zaplanować tylko jeden ruch do przodu;
  2. ścisły podział na misje, bez żadnych zadań pomiędzy nimi czy elementów meta-gry;
  3. pełne oskryptowanie i słaba inteligencja przeciwników;
  4. długie pierwsze wczytywanie poziomu na komputerach bez dysku SSD.

Japonia przełomu średniowiecza i renesansu – świat intryg, ninja i wirujących shurikenów. Trudno o lepsze tło dla produkcji mającej tchnąć nowe życie w istną skamielinę z okresu gamingowego paleozoiku – gatunek taktycznych RTS-ów. Owa kategoria gier zrodziła się w 1998 roku, w czasach gdy „pentium dwójki” wyciskały ostatnie poty ze swoich 233 MHz, a elektrostatyka kineskopowych monitorów unosiła w powietrze niewielkie przedmioty z biurka. Pionierskim dziełem tego typu było Commandos: Behind Enemy Lines, w którym – obserwując planszę z lotu ptaka – dowodziliśmy grupą brytyjskich komandosów, wypełniających misje specjalne na tyłach frontów II wojny światowej. Pomimo świetnych perspektyw, trzech udanych kontynuacji oraz dwóch przyzwoitych naśladowców gatunek nie wytrzymał próby czasu.

W dobie gwałtownego rozwoju trójwymiarowej grafiki oraz ogólnego trendu upraszczania gier trudne i mało spektakularne skradanki izometryczne straciły wsparcie deweloperów. Tym bardziej zaskakuje, że po tylu latach początkującemu studiu udało się z powodzeniem i w imponującym stylu reaktywować tę, pozornie nieprzystającą do współczesności, gałąź rynku. Czujni jak ważka, zwinni jak pantera i cisi jak pędy bambusa na wietrze – komandosi w nowych szatach znów czają się za rogiem.

Po trupach do celu

W Shadows Tactics: Blades of the Shogun obejmujemy dowodzenie nad pięcioosobową drużyną agentów specjalnych na usługach wojskowego władcy feudalnej Japonii. Jako że pokój i dobrobyt pod rządami naszego drogiego pryncypała nie wszystkim są w smak, w kraju wybucha rebelia kierowana przez tajemniczego Kage-Samę. W trzynastu misjach kampanii przychodzi nam więc infiltrować wrogie bazy, likwidować nieprzyjaciół i starać się rozwikłać zagadkę tożsamości głównego złoczyńcy.

Istotą gry jest wypełnianie celów misji w taki sposób, by pozostać niewykrytym i nie wszcząć alarmu – kończącego się zazwyczaj naszą sromotną klęską. Musimy więc przekradać się pomiędzy strażnikami, bacznie obserwując zielony stożek, oznaczający ich pole widzenia, oraz likwidować wrażych żołnierzy szybko, cicho i bez śladu. Rozgrywkę obserwujemy w widoku izometrycznym, ale środowisko jest w pełni trójwymiarowe, a kamerę można dowolnie obracać, co stanowi pierwsze znaczące usprawnienie względem klasyki gatunku. Rozkazy wydajemy za pomocą systemu „point and click”, dobrze znanego wszystkim fanom RTS-ów, bardzo często korzystamy też ze skrótów klawiszowych.

Shadow Tactics wiernie kroczy śladami swego mistrza – serii Commandos. Rozgrywka, zarówno w głównych założeniach, jak i licznych detalach, opiera się na tej samej filozofii, choć oczywiście została zaadoptowana do innych realiów historycznych. Tak jak w pierwowzorze, nasze działania musimy dokładnie planować, a samo ich wykonanie to tylko uwieńczenie wielu minut obserwacji i kombinowania. Zadania są trudne i zmuszają do odpowiedniej koordynacji zespołu, ale za to ich skuteczna realizacja sprawia wiele satysfakcji. Ponadto, dzięki odpowiedniemu zbalansowaniu misji, rzadko zdarza się, że zablokujemy się na czymś na dłużej, co zapewnia rozgrywce odpowiedni rytm. Trzeba przyznać, że twórcom z Mimimi Productions udało się odtworzyć większość zalet mechaniki z Commandos i jednocześnie dodać sporo niezłych nowych rozwiązań, dzięki czemu w Shadow Tactics gra się naprawdę bardzo dobrze.

Recenzja gry Shadow Tactics: Blades of the Shogun – komandos z kataną - ilustracja #1
Samouczek to zwoje z informacjami, znajdowane w trakcie misji.

Na udaną rozgrywkę w Shadow Tactics, oprócz wspomnianej mechaniki, składa się także wiele innych, istotnych elementów. Na pochwałę zasługują praktyczne rozwiązania w dziedzinie sterowania. Opcja szybkiego zapisu, niezwykle często tu używana, umożliwia zachowanie kilku stanów gry naraz i w każdym momencie cofnięcie się do dowolnego z nich. Pozwala to zaoszczędzić czas.

Dobrym pomysłem jest także wprowadzenie rozbudowanego „trybu cienia” w którym możemy zaplanować działania członków drużyny, by potem, korzystając z wygodnego panelu i skrótów klawiszowych, wykonać je w odpowiedniej sekwencji. Dzięki temu narzędziu z łatwością opracujemy najbardziej spektakularne kombinacje, których ręczna synchronizacja nie byłby możliwa. Możemy na przykład, działając w grupie, w mgnieniu oka skoczyć z dachu prosto na głowę przeciwnika, kolejnego sztyletując, a trzeciemu, który by wszystkie te działania widział i mógł podnieść alarm, posłać shurikena prosto w szyję. Wszystko to dosłownie w sekundę. Wielka szkoda jednak, że w „trybie cienia” każdemu członkowi drużyny wolno przypisać tylko jedną akcję. To ograniczenie szczególnie daje się we znaki, gdy po udanej zbiorówce trzeba szybko ewakuować wszystkie postacie i zwłoki, by uniknąć zaalarmowania nadchodzącego patrolu.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Danteveli_ Ekspert 19 grudnia 2016

(PC) Planowałem tutaj napisać coś o shinobi, samurajach i Japonii w epoce Edo. Przypomniałem sobie jednak, że przez lata zaczynałem w ten sposób dziesiątki recenzji i tekstów. Dlatego zamiast powielać tamten schemat postanowiłem uderzyć w trochę inne nuty. Cieszę się, że żyjemy w czasach, gdy każdy może znaleźć dla siebie jakiś gatunek lub konkretny tytuł. Kickstarter, Steam Greenlight, twórcy indie i rozwój pecetowego rynku gier sprawiły, że zakończył się okres powielania tych samych schematów. Dlatego nie muszę obawiać się tego, że czyjeś głupie decyzje przyczynią się do powstawania kwiatków takich jak Commandos: Strike Force. Dzięki nowej sytuacji na rynku zamiast kolejnych klonów Call of Duty mogą pojawiac się produkcje takie jak Shadow Tactics: Blades of the Shogun.

8.0
Recenzja gry Warhammer 40,000: Dawn of War III – klasyczny RTS z twistem
Recenzja gry Warhammer 40,000: Dawn of War III – klasyczny RTS z twistem

Recenzja gry

Bodaj najbardziej kontrowersyjna strategiczna premiera roku zadebiutuje za tydzień, ale recenzenci już ją ograli. Czy Dawn of War III jest zbyt kolorowy i zbyt „MOB-owaty”? Nie jest. Czy to pogromca StarCrafta? Na to pytanie trudniej odpowiedzieć…

Recenzja gry The Elder Scrolls: Legends – Magic i Hearthstone przy jednym zasiedli stole
Recenzja gry The Elder Scrolls: Legends – Magic i Hearthstone przy jednym zasiedli stole

Recenzja gry

Przyszły takie czasy, że co druga firma musi mieć swoją karciankę. Na scenę weszło właśnie The Elder Scrolls: Legends od Bethesdy – i zaliczyło całkiem dobre otwarcie, ale przyszłość tej gry stoi pod dużym znakiem zapytania.

Recenzja gry Halo Wars 2 – solidna alternatywa dla StarCrafta
Recenzja gry Halo Wars 2 – solidna alternatywa dla StarCrafta

Recenzja gry

Istnieje kilka poziomów szaleństwa. Próby stworzenia RTS-a na konsolę dotąd wyprzedzał chyba tylko skok na bungee bez bungee. Halo Wars 2 deweloperskiego duetu 343 Industries i Creative Assembly dobitnie pokazuje, że czasy się zmieniają.

Zagraj w najlepsze gry!

Komentarze Czytelników (32)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
30.11.2016 17:09
11
A.l.e.X
99
Alekde

Warto dodać że do gry dostępne jest demo na steam więc każdy może sobie grę sam sprawdzić.

30.11.2016 19:51
8
odpowiedz
nagytow
137
Firestarter

Mi wystarczyl pierwszy screen z zielonym trojkatem wizji, od razu wiedzialem, ze trzeba kupic.

01.12.2016 10:53
8
odpowiedz
koobun
33
wieszak

Tu twórcy:
Hej Floville, tak zrobimy. Żadnego kosmosu, tylko dziki zachód, więcej gier. Przyjęliśmy, bez odbioru.

01.12.2016 19:38
5
odpowiedz
Yari
129
Juventino

Tragedia !
Gra wzorowana na jednej z moich ulubionych serii z młodości do tego rozgrywająca się w jednych z najciekawszych czasów w historii ... . Kompletnie nie brałem tej gry pod mój budżet i byłem totalnie zaskoczony gdy dowiedziałem się o niej kilka dni temu.
Trudno , żona nie musi wiedzieć co zaraz kupie :).

30.11.2016 17:09
11
A.l.e.X
99
Alekde

Warto dodać że do gry dostępne jest demo na steam więc każdy może sobie grę sam sprawdzić.

30.11.2016 17:57
2
odpowiedz
Titakk
14
Pretorianin

Takiej gry trzeba było na rynku. Serie Commandos przeszedłem po kilka razy, ale kiedy to było hoho.

post wyedytowany przez Titakk 2016-11-30 17:58:10
30.11.2016 18:44
1
odpowiedz
paul181818
30
Generał

post wyedytowany przez paul181818 2016-11-30 18:44:55
30.11.2016 19:12
odpowiedz
Sir Xan
69
Senator

:)

30.11.2016 19:21
1
odpowiedz
KrisLusia
1
Junior

Przeszedłem wczoraj demo i mogę z pełną odpowiedzialnością, powagą stwierdzić, że gra jest kapitalna. ;-) Jestem ogromnie zaskoczony klimatem i grywalnością tej produkcji.
Wiadomo, że twórcy czerpali inspiracje z Commandosa itp., aczkolwiek zrobili to z klasą, dodając przy tym elementy, których jakże brakowało w poprzednikach; w tym osławiony już tryb cienia, który wg mnie jest tylko i wyłącznie zaletą(nie zgadzam się z recenzentem).
No nic, abym mógł coś więcej napisać, muszę zagrać w pełną wersję(preorder już zamówiony), ale myślę, iż nie będę zawiedziony. ;)
OBY więcej takich gier!

30.11.2016 19:45
4
odpowiedz
4 odpowiedzi
.:Jj:.
91
   Theme from Battery   

Nie potrafię zrozumieć jakim urwa cudem przez tyle lat nikt nie zrobił nowych Commandosów.

Przecież te gry stały się klasykami niedługo po premierze. Na pewno wciąż mają masę oddanych fanów. Firmy robię ochłapy bazujące na tak głębokich tytułach jak Pac-Man, a nie potrafił nikt nawet zorganizować Kickstartera na Commandos 5.

https://www.youtube.com/watch?v=PN2A5yaexQY

30.11.2016 19:51
8
odpowiedz
nagytow
137
Firestarter

Mi wystarczyl pierwszy screen z zielonym trojkatem wizji, od razu wiedzialem, ze trzeba kupic.

30.11.2016 21:44
odpowiedz
Adamus
188
Gladiator

A.l.e.X --> Dzięki za info. Zaraz będę testował :)

30.11.2016 21:56
odpowiedz
1 odpowiedź
USSCheyenne
44
Wiedźmin 3

Wszystko pięknie, super że ktoś zauważył brak na rynku gry w tym gatunku. Tylko czemu cell shading? Nie jestem w stanie w nic grać z tą grafiką, okropność. Szkoda.

01.12.2016 10:31
odpowiedz
Floville
41
Pretorianin

Uwielbiam takie gry. Szkoda, że tak mało ich wypuszczają. Moją ulubioną jest Desperados: Wanted Dead or Alive i Robin Hood: Legenda Sherwood.

Mój apel do twórców gier:

Róbcie więcej gier należących do tego gatunku. I najlepiej żeby rozgrywały się na dzikim zachodzie, a nie w żadnym kosmosie.

post wyedytowany przez Floville 2016-12-01 10:35:12
01.12.2016 10:53
8
odpowiedz
koobun
33
wieszak

Tu twórcy:
Hej Floville, tak zrobimy. Żadnego kosmosu, tylko dziki zachód, więcej gier. Przyjęliśmy, bez odbioru.

01.12.2016 11:02
-2
odpowiedz
Mwa Haha Ha ha
22
Generał

Dla mnie must-buy. Uwielbialem i Commandos (dodatek do jedynki najlepszy) i troche mniej Desperados.

01.12.2016 13:28
odpowiedz
DamnGoodGamer
17
Pretorianin
8.5

Pograłem chwilę w darmowe demo, jedyna uwaga to dziwna optymalizacja, docelowo ustawilo mi na 1600x900 zamiast FHD i miałem przez to spadki fps. Nie rozumiem dlaczego na mniejszej rozdziałce gra chodziła gorzej, ale to jedyny problem jaki napotkałem. Sam gameplay bardzo przyjemny, przypomniał mi dzieciństwo z Commandos 1.

01.12.2016 13:56
odpowiedz
jasonxxx
92
Szeryf

Must have! Ile to już lat czekałem na coś w stylu Commandos?

01.12.2016 14:06
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Placek89
89
GameAddict

Uwadze też zasługuje świetne wydanie pudełkowe w bardzo niskiej cenie jak na dzisiejsze czasy, za ok. 100zł poza grą dostajemy takie gadżety jak:

CD z soundtrackiem
Mapę i plakat
Artbook i poradnik
Pocztówki
Karty postaci
Rozpiskę klawiszy
Certyfikat ninja
Kolekcjonerskie pudełko

Ja swój pre-order już złożyłem i nie mogę się doczekać jak zagram. W demo nie grałem, bo po zagraniu oczekiwanie na pełną wersję byłoby nie do wytrzymania. Gdyby tylko inni twórcy/dystrybutorzy dawali takie pudełkowe wydania, ale niestety takie czasy cyfrowych edycji...

01.12.2016 18:31
odpowiedz
jasonxxx
92
Szeryf

O to chyba też zamówię pudełko. Książeczkę z Commandos 2 przeczytałem chyba ze 100 razy, mistrzowsko to nakręcało na granie i budowało klimat. Nie to co dziś - klik - gra na dysku i to wszystko...

01.12.2016 18:45
1
odpowiedz
ViruS122
30
Chorąży

Co do plusów i minusów jak dla mnie plus świetna i trudna rozgrywka wyklucza się z minusem pełne oskryptowanie i słaba inteligencja przeciwników.

01.12.2016 19:38
5
odpowiedz
Yari
129
Juventino

Tragedia !
Gra wzorowana na jednej z moich ulubionych serii z młodości do tego rozgrywająca się w jednych z najciekawszych czasów w historii ... . Kompletnie nie brałem tej gry pod mój budżet i byłem totalnie zaskoczony gdy dowiedziałem się o niej kilka dni temu.
Trudno , żona nie musi wiedzieć co zaraz kupie :).

02.12.2016 09:38
odpowiedz
TheLastJedi
29
Pretorianin
8.5

Trzeba będzie dopaść na jakiejś promocji jak już będzie kasa ;)
Grałem w Commandosów, najwięcej w 2ke, ale nie dałem rady przejść do końca ale i z 50 godzin pewnie za kilkoma podejściami spędziłem. Jedynka była za trudna dla dzieciaka z podstawówki jakim wtedy byłem. Ale za to Robin Hooda przeszedłem na 100% z wszystkimi klejnotami koronnymi i imprezą w Sherwood na końcu :) Do dziś na półce stoi oryginalne pudełko kupione wtedy w kiosku za 2 dychy, jedna z pierwszych oryginalnych gier jakie miałem poza grami z pisemek. W ogóle nie przeszkadzało mi to że gra się cięła na moim artefakcie, nawet w sumie było łatwiej ciosy wyprowadzać bo zwolnione tempo i więcej czasu na blok było ;)

post wyedytowany przez TheLastJedi 2016-12-02 09:40:37
03.12.2016 11:21
odpowiedz
Orzeszwmorde
20
Chorąży
8.5

Jestem wzruszony, że nareszcie wychodzi gra z duchem Desperados: Wanted Dead or Alive. Pobieram demo na gogu i czekam, aż będzie dostępna do zakupu tamże. :)

post wyedytowany przez Orzeszwmorde 2016-12-03 11:25:19
04.12.2016 17:34
odpowiedz
marcyp1
4
Junior

Zaraz odpalam demo :D

05.12.2016 12:18
odpowiedz
Marder
165
Generał

Demo bardzo sympatyczne, taka kalka Commandosa tylko w feudalnej Japonii.

14.12.2016 11:50
odpowiedz
1 odpowiedź
yorimo
6
Legionista
10

Ta gra , Desperados albo Robin Hood to wszystko kloniki mojej ulubionej grymłodości: Commandos. Commandos 1 i 2 to najlepsza gra i jedyna w swoim rodzaju. Ja chcę powrotu do młodości :( . Gdy kupiłem Commandosów (kiedyś sprzedawano w takich wielkich fajnych pudłach) to byłem tak bardzo szczęśliwy, że do teraz jestem twórcom za to wdzięczny.

Nie rozumiem, dlaczego Commandosów nie można reaktywować. Tylko zrobili by Commandosów 5 jak część 2 i mają wszystko.... Commandos 3 i 4 (3d) to niesety porażka.
Commandos 2 przeszedłem z 200 razy i niestety po 50 razie gra jest zbyt prosta, bo znając skróty klawiszowe jesteś bardzo szybko przejść etap. Commandosi - czekam na was.
Daję ocenę 10, na cześćCommandosów.
PS. Jeśli chodzi o Shadow Tactics- to zła nie jest... mogło być ładniej i mroczniej i bez tych skryptów.

14.12.2016 13:37
odpowiedz
Nolifer
92
The Highest

Po sprawdzeniu dema, jestem zachęcony do kupna pełnej wersji, a recenzja tylko mnie w tym utwierdziła.

11.02.2017 21:47
odpowiedz
dharoo777
1
Junior

Konkretnie. Porcja radochy dla każdego, kto w dzieciństwie z kijkiem w dłoni udawał samuraja, ninja czy chociażby żółwia ninja. Klimat jest rewelacyjny!!! Tematyka wraz z takim typem strategii tworzy taki mix że wciąga na długie godziny.

post wyedytowany przez dharoo777 2017-02-11 21:48:38
Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze