Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 5 listopada 2017, 15:27

autor: g40

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Czy warto kupić konsolę Xbox One X? Testujemy nowy sprzęt Microsoftu

Ósma generacja, krytykowana powszechnie za niedobór mocy, na naszych oczach zmieniła się w generację osiem i pół. Do wydanej przed rokiem PlayStation 4 Pro dołącza właśnie Xbox One X – najpotężniejsza konsola na rynku, jak reklamuje ją Microsoft.

Kiedy na sali, w której odbywała się impreza Microsoftu w czasie targów E3 2016, wybrzmiewały oklaski i okrzyki zachwytu, Phil Spencer mógł pękać z dumy. Gigant z Redmond chwilę wcześniej zapowiedział program Xbox Play Anywhere i nową, odchudzoną wersję Xboksa One z dopisaną literą S, a mrok sali konferencyjnej rozświetlał teraz ekran z napisem Project Scorpio i przybliżona data premiery: „Holiday 2017” (czyli bieżący okres świąteczny).

Wieczna wojna

PLUSY:
  1. znakomita jakość oprawy graficznej w odpowiednio przystosowanych grach;
  2. lepsze działanie dużej liczby zwyczajnych gier;
  3. kompaktowa obudowa z wbudowanym zasilaczem;
  4. trochę szybszy dysk twardy;
  5. dla estetów – wygląd.
MINUSY:
  1. nie poprawia skutecznie wszystkich gier;
  2. cena wyższa niż za PlayStation 4 Pro (ale akceptowalna za taką jakość).

Hasło reklamowe nowego urządzenia trafiało w punkt: „Najpotężniejsza konsola wszech czasów”. Nie tylko było chwytliwe, ale, jak się okazało, także całkowicie prawdziwe. Co prawda w internecie już od kilku miesięcy krążyły plotki o nowej konsoli Sony, która miała pozwalać na zabawę grami w rozdzielczości 4K, ale na oficjalną zapowiedź PlayStation 4 Pro musieliśmy poczekać jeszcze do września. Tymczasem tym, co na odbiorcach sprawiało największe wrażenie, miały być teraflopy. Jednostki obliczeniowe dotychczas raczej pomijane i nieznane bliżej ogółowi graczy nagle miały odegrać decydujące znaczenie w niekończącej się wojnie konsolowych gigantów. Podczas gdy standardowy Xbox One dysponował mocą zaledwie 1,23 teraflopa, Scorpio przedstawiany było jako 6-teraflopowe monstrum, dorównujące high-endowym pecetom i miażdżące je prostotą obsługi.

Po oficjalnej zapowiedzi PS4 Pro status Xboksa One X jako „najpotężniejszej konsoli” się utrzymał. Urządzenie Japończyków mogło pochwalić się mocą „zaledwie” 4,12 teraflopa. Było więc, przynajmniej na papierze, o ponad 40% słabsze od konkurenta. Przewagę zapewniały Sony gry, w które nie można było zagrać nigdzie indziej. Program Xbox Play Anywhere stawiający na symbiozę pomiędzy Xboksem i Windowsem 10 mógł jedynie rozwodnić moc uderzeniową nowego „Xpudełka”.

Wielu graczy uważa, że tym, co napędza rynek, są tytuły na wyłączność jednej platformy. Rezygnując z podobnej strategii, Amerykanie stracili z oczu cel, jakim jest upchnięcie pod naszymi telewizorami jak największej ilości sprzętu, a postawili przede wszystkim na rozwój swojego sztandarowego produktu, czyli systemu operacyjnego. Sądzę, że ta polityka firmy nie spowoduje ani lepszej sprzedaży konsoli, ani wzrostu popularności sklepu Windows Store, który w obliczu popularności innych platform cyfrowych dystrybucji nie ma, jak na razie, szans zawalczyć o większy kawałek tortu. Analitycy i kierownictwo Microsoftu mają zupełnie odmienne zdanie, więc czas pokaże, kto miał rację. Na razie Amerykanie nie chwalą się sprzedażą Xboksa One, zamiast tego podając bardziej okazałą liczbę użytkowników usługi Xbox Live.

Czy wobec tego Project Scorpio vel Xbox One X przyniesie jakąś zmianę w tej materii i zagrozi hegemonii Sony i coraz śmielej poczynającego sobie w tej generacji Nintendo?

Monolit – jak prezentuje się Xbox One X

Na nieco ponad tydzień przed premierą Xboksa One X, która nastąpi 7 listopada, otrzymałem do przetestowania nową konsolę. Zapakowane w szaro-grafitowy karton, pozbawiony wygodnej rączki służącej do jego przenoszenia, urządzenie sprawia wrażenie niezwykle ciężkiego. Faktycznie, sama konsola waży 3,8 kilograma, a więc prawie kilogram więcej niż Xbox One S i niecałe pół kilograma niż pierwotny Xbox One. Wyższa waga spowodowana jest umieszczeniem wewnątrz obudowy konsoli zasilacza i ulepszonego systemu chłodzenia. Co prawda wielką bryłę zasilacza wyeliminowała już „eska”, ale rachityczna obudowa nowej konsoli wymogła na inżynierach zaprojektowanie również sposobu na pozbycie się nadmiaru ciepła.

Xbox One X jest potężny, ale i stosunkowo niewielki. Rozmiarami znacznie bliżej mu do Xboksa One S i PlayStation 4 Slim niż podstawowego Xboksa One. Uważam, że konsola prezentuje się także znacznie lepiej pod względem wyglądu niż jej poprzednik, poznaczony paskudnymi kropkami na powierzchni. Ustawiony w pionie XOX wygląda niczym czarny monolit z filmu 2001: Odyseja kosmiczna Stanleya Kubricka. O tej inspiracji opowiadał zresztą wcześniej Bryan Sparks, jeden z głównych inżynierów Microsoftu, odpowiedzialny za zaprojektowanie urządzenia. Szczerze przyznam, że urzekło mnie to tłumaczenie, ale w tym miejscu należy zastrzec jedną rzecz. Chcąc cieszyć się owym monolitem, konieczne jest nabycie specjalnej podstawki pod konsolę, która jest sprzedawana oddzielnie. Wyjątkiem w chwili obecnej jest limitowana edycja konsoli, więc jeżeli załapiecie się właśnie na nią, to problem macie z głowy.

Nowy przedstawiciel rodziny Xbox One wyposażony został w przeprojektowany przedni panel. Szczelina służąca do wsuwania płyt została położona nieco niżej i ukrywa się teraz dosłownie tuż pod załamaniem obudowy. Dzięki takiemu rozwiązaniu „facjata” konsoli nie rzuca się już w oczy smutną mordką, która o ile była akceptowalna w standardowej wersji urządzenia, przypominającej bardziej magnetowid niż nowoczesny sprzęt do zabawy, o tyle szpeciła przód białej „eski”. XOX sprawia wrażenie bardziej dystyngowanego, eleganckiego pana. Na panelu znajdziemy także fizyczne przyciski do wysuwania płyty, synchronizacji z joypadem i jeden z trzech portów USB 3.0. „Iksa” wyposażono także w fizyczny przycisk włączający i wyłączający konsolę. Posiadacze pierwszej wersji One’a zapewne nieraz padli ofiarą przypadkowej aktywacji dotykowego panelu, co było nieco denerwujące.

Pad jest, jaki był. - 2017-11-05
Pad jest, jaki był.

Z tyłu konsoli znajdziemy gniazdo zasilania, wejście i wyjście HDMI, dwa pozostałe porty USB 3.0, port podczerwieni, port optyczny i port ethernetowy. W czasie użytkowania konsoli większość gorącego powietrza wypychana jest poprzez tylny panel, wobec czego należy pamiętać, aby nie ugotować maszyny, ustawiając ją zbyt blisko tylnej ścianki szafki. Zresztą dobrze byłoby pozostawić jej także sporo miejsca po bokach, bo choć twórcy usprawnili działanie systemu chłodzenia, nie znaczy to, że z wewnątrz nie bucha gorące powietrze. Kierując na siebie strumień ciepła, zimą z cała pewnością można by się porządnie ogrzać.

Kontroler bez zmian

W kartonie z konsolą znajdziemy także jednego joypada. Różni się on nieco od standardowych kontrolerów Xboksa One, ponieważ pozbawiony został znajdującego się w górnej części połyskliwego i łatwo rysującego się plastiku, a tylną, gładką część, zastąpiona drobną, chropowatą powierzchnią zapobiegającą się wyślizgnięciu go z rąk. Nowy pad w dolnej części zawiera także dodatkowe gniazdo słuchawkowe, ale poza tym w jego działaniu nic się nie zmieniło. To nadal jeden z najlepszych tego typu kontrolerów.

Pozostałe akcesoria to kabel zasilający, przewód HDMI, czternastodniowy kod Xbox Live i miesięczny abonament Xbox Game Pass. Z niezrozumiałego powodu w zestawie nie znalazł się żaden, nawet najprostszy headset.

ŚMIERĆ KINECTA

Xbox One X został pozbawiony portu przeznaczonego na wpięcie Kinecta. Wobec niedawnej decyzji o rezygnacji Microsoftu z produkcji tego kontrolera ruchowego decyzja ta wydaje się zupełnie oczywista. Jeżeli jednak z jakiegoś powodu jesteśmy fanami Kinecta, wymagane jest dokupienie specjalnej przejściówki, pozwalającej podpiąć to urządzenie poprzez jeden z portów USB.

Czy rozważasz zakup konsoli Xbox One X?

52.3%

Nie

31.1%

Tak

16.6%

Może w przyszłości

Assassin's Creed Origins

Assassin's Creed Origins

Forza Motorsport 7

Forza Motorsport 7

Gears of War 4

Gears of War 4

Quantum Break

Quantum Break

Halo 5: Guardians

Halo 5: Guardians

Test PlayStation 4 Pro - czy warto kupić nową konsolę Sony?
Test PlayStation 4 Pro - czy warto kupić nową konsolę Sony?

PlayStation 4 Pro to obecnie najpotężniejsza dostępna na rynku konsola. Przyglądamy się niej samej, oraz kilkunastu tytułom, które w dniu jej premiery potrafią wykorzystać drzemiący w niej potencjał.

Czy warto kupić PlayStation 4 Pro? Specyfikacja techniczna, plusy i minusy konsoli
Czy warto kupić PlayStation 4 Pro? Specyfikacja techniczna, plusy i minusy konsoli

Siódmego września w Nowym Jorku miała miejsce impreza pod nazwą PlayStation Meeting, na której Sony po raz pierwszy zaprezentowało konsolę PlayStation 4 Pro. Co ona potrafi i czy w ogóle warto zainteresować się tym urządzeniem?

Komentarze Czytelników (69)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
05.11.2017 16:02
7
odpowiedz
Musieeck
9
Legionista

Tak, ja wybiorę i co z tego? A dlaczego? Bo mogę i chcę.

05.11.2017 20:25
1
odpowiedz
wolfgang4432
9
Legionista

To pytanie na końcu ,,kto wygra wojnę konsol''. $ony które sprzedało 60 mln PS4 czy Micro$oft z 30 mln.

05.11.2017 20:32
odpowiedz
1 odpowiedź
SaSkePL
7
Junior

Ja już swojego kupiłem, czekam na kuriera xP Ps4 też mam bo moge :P

05.11.2017 20:33
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Mwa Haha Ha ha
29
Generał

MS zupelnie nie czai rynku i oczekiwan graczy. Mysleli ze Xbox przegrywa z Sony, bo PS4 jest mocniejsze. A przegrywali, bo nie mieli w ogole dobrych exow, Sony mialo ich multum, a to ze multiplatformy chodzily lepiej na lepszym sprzecie (czyli PS) to byl ostatni gwozdz do trumny.
Wiec zamiast sie zabrac za sedno problemu, to sie wzieli za to od dupy strony, stwierdzili ze zrobia mocarny sprzet i zrobili. Ale po pierwsze troche za pozno, a po drugie dalej na to nie ma unikatowych gier. Jak sens ma jakakolwiek konsola bez eksow? Switch chyba udowodnil, ze bebechy sie nie licza, tylko dobre tytuly.
Dodatkowo sami sobie w stope strzelili umozliwiajac granie w xboxowe exy na pececie. Po co to zrobili, nie wiem. Chyba po to zeby sprzedac mniej egzemplarzy konsoli. Ja sie z tego ciesze, gram sobie na pc w exy MS i na PS4 w eksy Sony. A Xa nie kupie bo i nie mam po co.

post wyedytowany przez Mwa Haha Ha ha 2017-11-05 20:36:30
05.11.2017 20:54
odpowiedz
1 odpowiedź
ifeelveryblah
2
Legionista

trochę szybszy dysk twardy? Przeciez gry wczytują się 2,5 raza krócej niż na One.

05.11.2017 21:03
odpowiedz
not2pun
33
Generał

ms pokutuje za próbę zablokowania używek

jednak krzyż box jeden krzyż, wygląda nadzwyczaj ciekawie do tego EA Access,
ach szkoda mi mojej biblioteki na ps4 i 2 letniego abonamentu na multiplayer.

Jednak pod gry multiplatformowe nowy krzyż box jest jak znalazł.

05.11.2017 21:20
odpowiedz
2 odpowiedzi
barnej7
92
Generał

Ja tam wolę gry Microsoftu Halo, Forzę a na PS4 nie ma nic ciekawego poza Uncharted, które da się przejść w 10 godzin.

05.11.2017 21:56
odpowiedz
PePe PL
92
Konsul

Pomijając już bezsensowne dyskusje typu ps vs xbox - totalnie nie czuję gustu estetycznego autora recenzji. Xbox One S jest na serio ładny i charakterystyczny dzięki białej barwie oraz fakturze z kropeczkami. Tymczasem Xbox One X to zwykły czarny, matowy klocek. Przypomina bardziej devkita albo jakiegoś mikro PeCeta niż konsolę. Design maksymalnie nieciekawy. Jedyny plus taki że nie ma też żadnych szpecących czy kontrowersyjnych elementów, ale trudno nazwać go ładnym. Zresztą przyjęło się że jak coś projektujemy jako monolit to raczej powinno być szklane, ewentualnie aluminium może być użyte. Monolit z matowego plastiku - to nie jest żaden design.

05.11.2017 22:10
odpowiedz
2 odpowiedzi
Itsari
7
Legionista

Rok temu zmieniłem Xboxa One na Xbox One S, niedawno dokupiłem do tego PS4 Pro i cieszę się grami na każdą konsolę na 55”Samsungu w 4K i z HDR. Do tego mam Macbook Pro z Bootcamp i gram na nim jedynie w strategie, w pozostałe gry lepiej gra się na konsoli.

Za niedługo wymienię XBoxa One S na XBox One X - lubię mieć sprzęt najnowszej generacji. Za młodu nie było mnie czy moich rodziców stać a teraz nadrabia straty o mogę sobie na to pozwolić.

Każdy z nas jest indywidualistą i jeden woli Ps a inny Xbox i ma do tego święte prawo. Możemy się starać przekonywać na wzajem ale ostatecznie każdy stanie przed wyborem samodzielnie i dokona decyzji.

Co do wypuszczania nowych konsol to ja z tym nie widzę problemu. Technologia odzie na przód w każdej dziedzinie życia, czy to samochody, czy telefony, telewizory, wszystko dookoła nas się rozwija, bez rozwoju i pragnienia polepszenia ludzkość byłaby dalej w erze kamienia łupanego.

Pozdrawiam właścicieli PS i XBoxa:)

05.11.2017 22:22
odpowiedz
1 odpowiedź
Aludan
1
Junior

A ja wam powiem, że posiadam PS4, zamierzam zmienić na Pro niebawem, a nad XoX zastanawiam się w kontekście zamiany mocnego PC na XoX. Za cenę mojego PC mogę sobie kupić 2x XoX, albo po prostu XoX + Laptopa wystarczającego do grania w strategie i mmo, których nie uświadczę na XoX i PS4, a także do pracy. Ostatnio PC mnie denerwuje, ciągłe problemy a to cewki w GTX 1080, a to wentylator zaczyna "chrobotać" (łożyska) no i obsługa pada na PC jest jak dla mnie średnia - na konsoli włączymy, wyłączymy i pozmieniamy wszystkie ustawienia zdalnie bez problemu, a na PC trzeba kombinować co wobec grania bez dostępu do klawiatury staje się problemem (mam monitor w salonie + PC oraz TV w sypialni). Pewnym rozwiązaniem jest Steam Big Picture, ale 2x pojawiło mi się jakieś okienko jak grzebałem w ustawieniach i nie dało się go zamknąć bez myszki...

Rozumiem zatem ludzi, którzy "nie chcą się bawić w PC", bo sam byłem zagorzałym fanem grania na PC od ponad 15 lat, ale ostatnio mi ta chęć przechodzi i doceniłem konsole ;)

Wobec tego wydaje mi się, ze XoX można po prostu rozpatrywać jako poważna alternatywa dla PC do gier i w tej roli jest całkiem ciekawy, ale zgadzam się, że jak ktoś celuje w jedną platformę do gier to lepiej wybrać PS4 (Pro).

post wyedytowany przez Aludan 2017-11-05 22:28:00
06.11.2017 07:10
odpowiedz
1 odpowiedź
Ovanus
0
Junior

A dlaczego nikt nie zrobi zestawienia ile kosztuje scorpio + telewizor odpowiedni do tego? Rozsądny tv z 4k i certyfikowanym hdrem to mniej więcej od 6000 zł wzwyż. Doliczając do tego cenę konsoli, ok 2000 zł, to mamy razem przynajmniej 8000 zł, a za tyle to można jednak kupić mocniejszego pc i do tego monitor 4k. Nie przerzucałbym się na ceny, bo żadne rozwiązanie nie jest "tanie" ani scropio, ani pc, to bardziej kwestia wygody. Konsola w obsłudze (w większości przypadków) będzie bezproblemowa, z pc bywa różnie, ale pod względem opłacalności i ewentualnej "mocy" za te same pieniądze nie ma dobrego rozwiązania.

06.11.2017 07:58
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Wielki Gracz od 2000 roku
102
El Kwako

Albo kontroler od Xboxa, albo dobry kontroler. Niestety, ale ten kto wymyślił, że lewa gałka jest wyżej był po prostu idiotą. Jest to niewygodne i szybko męczy dłoń powodując jej ból. Zdecydowanie jeśli chodzi o pada to PS4 ma tego najlepszego. Swoją drogą, że nawet w takiej banalnej rzeczy Sony bije Microsoft to już jest śmieszne.

06.11.2017 08:49
1
odpowiedz
darden
13
Centurion

X-Box ma jedną bolączkę przez którą sprzedaje się znacznie gorzej niż PS a minowicie materiały ekskluzywne takie jak Uncharted, God of War, Horizon Zero Dawn. Dlatego właśnie wydanie mocniejszej konsoli nic im nie da skoro nie będzie w co na niej zagrać

06.11.2017 09:44
odpowiedz
1 odpowiedź
Enigma1990
11
N7

Czekałem na ten dzień, na dzień w którym zdecyduje czy '' WYBIERAM PS4 PRO '' czy '' Najpotężniejszą konsolę na świecie '' i już wiem, że nie wiem..

Nowa akcja SONY '' Wybieram PS4 Pro '' zadecyduje, ale na tą chwilę zdecydowanie przemawia za mną PRO.

Obecnie posiadam PS4, ale ostatnio nabyłem TV SONY 4K z HDR ( byle jaki, ale jest i gry wyglądają lepiej niż w SDR ) i dlatego mam ciśnienie aby przejść na generację '' 8,5 ''

Czy sama moc XBOX ONE X wystarczy aby zachęcić mnie czy innych graczy do zakupu? Chyba nie, bo SONY ze swoją listą Exów na 2018 po prostu zamiata konkurencje a to, że konsola Japończyków jest słabsza to nic.. I oczywiście mógłbym mieć dwie konsole X do Multi a PS4 ( standardowe ) dla exów, ale nic poza mocą konsoli MS nie sprawia, że miałbym ochotę na ten sprzęt.

I taka mała uwaga.. Moim zdaniem MS to kretyni bo zamiast przygotować wielki EX na premierę X i dzięki temu wielu mogłoby się skusić na zakup ich konsoli ( no bo kto nie kupił PS3 dla Uncharted 2? ) to chwalą się mocą, a tymczasem Ja wracając do trailerów z PGW za każdym razem mam ciary na The Last Of Us 2 czy Detroit Become Human i to są największe powody dla których gram, dla takich gier, i za to kocham SONY.

post wyedytowany przez Enigma1990 2017-11-06 09:48:09
06.11.2017 10:13
1
odpowiedz
tgolik
67
Pretorianin

Dla kogoś, kto ma tylko laptopa mocny sprzęt do grania za 2200 zł to atrakcyjna oferta. Natomiast posiadacz przyzwoitego desktopa powinien być bardziej zadowolony z ulepszenia blaszaka za te 2 tysiące. Co prawda 4k@60fps w Ultra nie jest dostępny jeszcze na żadnej platformie (z XoneX na czele) ale 1620p DSR wyświetlane na telewizorze czy monitorze FullHD wygląda bardzo smakowicie.

06.11.2017 15:16
odpowiedz
Yaboll
97
Generał

marcing805> Nie lubie grać w salonie. A to dlatego że przerabiałem już nie raz nie komfortową sytuacje kiedy dwie osoby nagle chcą korzystać z jednego odbiornika do którego akurat jest podłączona konsola i kiedy ty chcesz grać ktoś chce oglądać telewizje.

06.11.2017 15:24
odpowiedz
1 odpowiedź
Yaboll
97
Generał

Nie kupie nowego Xboxa a to dlatego że mam już xboxa one, co prawda starszy model ale mi na razie wystarczy. Nie mam odbiornika 4k i chce narazie kupić sobie kilka innych rzeczy. Po za tym czytałem by cieszyć się tym 4k trzeba dociągnąć do gier dodatkową aktualizacje co spowoduje że będą więcej zajmować co przy 1TB może w pewnym momencie być problemem. Więc wole poczekać aż udostępnią model z większym dyskiem.

06.11.2017 19:38
odpowiedz
norki
25
Chorąży

Już jutro położę swe rączki na xbox aż nie mogę się doczekać

06.11.2017 21:56
odpowiedz
3 odpowiedzi
Franusss
91
Generał

Xboxa one X kupią osoby, które mają już dość pchania absurdalnych kwot w swoje PC by zagrać w najnowsze tytuły na wysokich ustawieniach bez zacinania.

Aktualnie sama karta graficzna, która pociągnie najnowsze gry na kompie przy w FULL HD bez problemu to GTX 1060 6GB za 1200 zł - to już więcej jak połowa ceny Xbox one X.

07.11.2017 00:11
odpowiedz
Terabyte
1
Junior

serio ? "tylni" panel , "tylniej" ścianki ?

07.11.2017 09:46
odpowiedz
1 odpowiedź
yamahaxj
1
Junior

Jak dobrze, że mam obie konsole. Teraz mogę zmienić swój X-One na X i nie płakać, że nikt o mnie nie pamięta przy robieniu ex-ów...

07.11.2017 12:14
odpowiedz
not2pun
33
Generał

z tego co wyczytałem w necie
GeForce GTX 980 Ti ma 5,6 tf
a 1080 już 9tf
ciekawe ile będzie miało ps5

07.11.2017 13:17
odpowiedz
Magio1234
7
Junior

Kiedyś była fama że będzie akcja wymiany Xbox One na XOX za dopłatą w puntach sprzedaży... Jeżeli tak to biorę od razu.

07.11.2017 13:50
odpowiedz
1 odpowiedź
Yaboll
97
Generał

Jednak nie kupie ponieważ telewizory z 4k zaczynają się od 43 cali.

07.11.2017 16:59
odpowiedz
hellcharger
35
Centurion

@Vissegard
Może i dla ciebie to jest shit, ale co do expów to moje ps4 siedzi w szafie bo takie expy które mnie zainteresują zdarzają się rzadko a w większości gram na cross-platform'owych i wolę do tego Xbox niż ps4, mam jeszcze możliwość grania na grach z 360. Co do pc to gratuluję jak uda Ci się kupić w cenie Xbox x PC o podobnych osiągach, nie wspominając już o prądożerności PC, które są pod tym względem nie ekonomiczne i nie ekologiczne.

08.11.2017 09:02
odpowiedz
kozi3000
81
Generał

za 1500 zł bym kupił, a tak leży sobie ps 4 od miesięcy :P

08.11.2017 09:24
odpowiedz
Kowalus20
67
Pretorianin

Jak spojrzałem na ten obrazek z FORZA 7, to pierwsza myśl była, że to FORZA 5 z supportem na 4k.... jednak nie.

09.11.2017 13:10
odpowiedz
1 odpowiedź
Absolem
51
Pretorianin

Gdyby na konsole wychodziło więcej gier takich jak strategie i gdyby była większa swoboda w modowaniu to bym całkowicie przesiadł się na konsolę. Rok temu czy trochę więcej kupiłem PS4 dla ekskluzywów i choć na początku miałem mieszane uczucia, to obecnie jestem tak przyzwyczajony do wygody pada, że ciężko mi się gra już na myszce i klawiaturze. Poza tym gry na konsolę są na 1 płytce, nie trzeba ich instalować i można odsprzedać jeśli się nie tytuł się ogra lub po prostu nam nie podpasuje. Jednak konsola to konsola, to one są "matkami". Ale niestety mają nadal za dużo ograniczeń, żebym całkowicie zrezygnował z grania na PC. Pomijam ograniczenia sprzętowe bo nie każdy potrzebuje 60 fps i 4K (bo sama grafika przeważnie różni się drobnymi detalami, niezauważalnymi przy graniu). No ale tak jak napisałem, mnóstwo tytułów omija w ogóle konsole, modowanie prawie nie istnieje, a są gry, które bez modów wiele tracą po prostu.

post wyedytowany przez Absolem 2017-11-09 13:10:40
10.11.2017 12:03
odpowiedz
1 odpowiedź
dan.ofir
1
Legionista

"(...) a tylnią, gładką część (...). Ludzie, proszę was, jesteście redakcją. Tak się nie godzi.

13.11.2017 20:05
odpowiedz
ApatorToruń
2
Chorąży

Kupiłbym tylko dla Fify i UFC

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze