Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Medal of Honor Publicystyka

Publicystyka 15 października 2017, 11:30

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Hołd dla odwagi. Jak Medal of Honor pokazało wojnę w Afganistanie – historia prawdziwa

W grze Medal of Honor nie znajdziemy napisu „oparte na prawdziwych wydarzeniach”, ale jej fabuła bazuje na faktach bardziej niż w niejednej produkcji tym się chwalącej. Oto jedna z największych operacji w Afganistanie, ukazana w formie gry wideo.

Przy okazji premier gier komputerowych o tematyce wojennej widać, że łaska opinii publicznej na pstrym koniu jeździ. Nigdy nie wiadomo, co przejdzie bez echa, a co wywoła burzę w mediach. Gdy w 2003 roku na rynek wchodziło Delta Force: Helikopter w ogniu, nikt nie widział kontrowersji w nawiązaniu do jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w nowoczesnej historii amerykańskiej armii. Być może dużą rolę odegrała tu ostrożność twórców, którzy pominęli praktycznie wszystkie tragiczne momenty, skupiając się jedynie ogólnie na temacie, a sama gra wydawała się bardziej wykorzystywać tytuł popularnego filmu niż odnosić do prawdziwej historii.

Zupełnie inaczej było już pięć lat później, gdy studio Atomic Games pokazało materiały z Six Days in Fallujah – nadchodzącej gry o wojnie w Iraku i bitwie o Faludżę. Ich pomysł został mocno skrytykowany, a samym deweloperom zarzucano brak wyczucia i dobrego smaku. Nie pomógł im nawet fakt, że w produkcję gry zaangażowani byli żołnierze Piechoty Morskiej, którzy sami walczyli w Faludży. Wydawca Konami niestety ugiął się i wycofał z kontrowersyjnego projektu, a gra ostatecznie trafiła do kosza. Rok później takich oporów nie miało Electronic Arts, startując z kampanią reklamową nowej odsłony Medal of Honor, która po raz pierwszy porzucała okres II wojny światowej.

UWAGA! SPOILER ALERT

Tekst szczegółowo przedstawia fabułę gry Medal of Honor z 2010 roku.

Ambitny projekt Six Days in Fallujah nie miał szczęścia do równie odważnego wydawcy – gra została skasowana. - 2017-10-16
Ambitny projekt Six Days in Fallujah nie miał szczęścia do równie odważnego wydawcy – gra została skasowana.

Restart Medal of Honor

Tym razem MoH miał opowiadać o globalnej wojnie z terrorem w Afganistanie, czyli poruszać ten sam temat, co skasowane niedawno Six Days in Fallujah. Podczas promocji nie usłyszeliśmy jednak, że gra powstawała pod roboczym tytułem „Operacja Anakonda” – brzmiącym tak samo jak nazwa prawdziwej ofensywy przeciwko talibom z 2002 roku. Kontrowersje były, dotyczyły jednak wyłącznie użycia słowa „talib” i wcielania się w taką postać w rozgrywkach wieloosobowych. Nikt natomiast nie protestował przeciwko temu, że gra nie tylko okazała się dość wierną kroniką całej operacji, ale i bezpośrednio nawiązywała do tragicznych losów konkretnych żołnierzy.

Trudno powiedzieć, jak bardzo pomocny okazał się tu brak głośnego chwalenia się tym, że fabułę oparto na faktach, przez co nawet po latach można przeczytać, iż Medal of Honor wykorzystuje wojnę w Afganistanie do zaprezentowania całkowicie fikcyjnej opowieści. Tytuł powstawał też pod czujnym okiem żołnierzy sił specjalnych, niesłychanie przeczulonych na punkcie szacunku dla nich i ich pracy. Autorzy ze studia Danger Close podkreślali później, że brak akcentowania w samej grze i w jej kampanii reklamowej hasła „oparte na faktach” był podyktowany właśnie owym szacunkiem. Tylko ktoś, kto tam był, ma prawo opowiadać o tym, co się naprawdę wydarzyło.

Operacja „Anakonda” była równie ciekawa i dramatyczna jak wydarzenia przedstawione w Helikopterze w ogniu, ale zamiast beletrystycznej powieści i hollywoodzkiego hitu doczekała się jedynie książek opisujących suche fakty oraz bazującego na nich filmu dokumentalnego na kanale Discovery. Niemniej to właśnie ta chwilowa popularność i obecność w mediach zadecydowała, że wybrano ją na podstawę fabuły Medal of Honor.

Choć Medal of Honor bazuje na wydarzeniach z 2002 roku, to wyposażenie jakiego używają żołnierze jest  dużo bardziej nowoczesne i pasuje do roku, w którym wydano grę.  - 2017-10-16
Choć Medal of Honor bazuje na wydarzeniach z 2002 roku, to wyposażenie jakiego używają żołnierze jest  dużo bardziej nowoczesne i pasuje do roku, w którym wydano grę. 

Pomimo paru zmian i dostosowania przebiegu wielodniowej operacji do trwającej niespełna 5 godzin gry krytykowane za krótką kampanię fabularną Medal of Honor 2010 pozostało bardzo autentyczne. Gra, tak samo jak docenione za historyczną wierność Brothers in Arms: Road to Hill 30, prezentuje przebieg autentycznej operacji, jej poszczególne fazy i rolę konkretnych oddziałów, co więcej – w wyjątkowy sposób, niespotykany chyba w żadnej innej produkcji militarnej, honoruje konkretnych żołnierzy. Operator Navy Seals Neil Roberts był pierwszą ofiarą bitwy o górę Takur Ghar, nazwaną później bitwą o grań Robertsa. Znając jego historię, nie sposób nie przyrównać pewnych szczegółów do losów Królika (Rabbit) – jednego z grywalnych bohaterów, który w grze ginie ostatni. Oto jak Medal of Honor 2010 przedstawia jedne z najbardziej dramatycznych wydarzeń podczas wojny w Afganistanie – bitwę o Takur Ghar.

OPERATION „ANACONDA”

Operacja „Anakonda” miała miejsce w pierwszej połowie marca 2002 roku, a jej celem było usunięcie talibów z doliny Shahi-Kot w prowincji Paktia. Była to druga wielka ofensywa wojsk amerykańskich w Afganistanie po bitwie o Tora-Bora i pierwsza w historii, w której wzięły udział oddziały regularnej armii, m.in. rangerzy, 101. Dywizja, 10. Górska (wcześniej w walkach uczestniczyły wyłącznie siły specjalne oraz lotnictwo).

Była to też pierwsza operacja od czasów wojny w Wietnamie z wykorzystaniem na masową skalę śmigłowców do transportu wojsk. Podczas 18 dni walk Amerykanów wspierały oddziały komandosów z Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii, Norwegii, Danii, Niemiec, Turcji, Nowej Zelandii, a także francuskie myśliwce Mirage 2000. Operacja zakończyła się sukcesem, ale w trakcie niej doszło do nieplanowanej 17-godzinnej bitwy o górę Takur Ghar, która pochłonęła wiele ofiar.

Medal of Honor

Medal of Honor

Sprzed komputera do Iraku. Militarna propaganda w grach wideo
Sprzed komputera do Iraku. Militarna propaganda w grach wideo

Od amerykańskiej armii aż po Hezbollah rządy i militarne organizacje od lat sięgają po gry wideo, by dotrzeć ze swoim przekazem do młodszych odbiorców. Jak sprawdza się propaganda prowadzona z użyciem interaktywnej rozrywki?

Rainbow Six, czyli jak powieść Toma Clancy'ego stała się grą - co je łączy, a co dzieli?
Rainbow Six, czyli jak powieść Toma Clancy'ego stała się grą - co je łączy, a co dzieli?

Już niedługo premiera nowej gry z serii Rainbow Six – marki, która w 1998 roku stworzyła gatunek realistycznych, taktycznych strzelanin. Zapraszamy na krótką historię oddziału Tęcza Sześć i gry, która miała nazywać się... Black Ops!

Historia serii Medal of Honor
Historia serii Medal of Honor

Medal of Honor to jedna z najsilniejszych marek wśród wojennych gier FPS. Jak doszło do tego, że musi na nowo zdefiniować swoje miejsce w gatunku? Przyglądamy się losom całej serii.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
15.10.2017 18:08
1
dan.ofir
1
Legionista

Przebrnąłem. Długi i złożony tekst.

15.10.2017 19:01
2
odpowiedz
k8vt800
59
Pretorianin

Bardzo ciepło wspominam kampanie MoH'a - krótka, fakt, ale za to ciągle towarzyszyło mi wrażenie uczestnictwa w realnym konflikcie, wykonywanie misji w obrębie tego konfliktu, z perspektywy "zwykłego" żołnierza, a nie bohatera ratującego świat.

Świetny tekst!

15.10.2017 19:16
1
odpowiedz
topyrz
48
pogodnik duchnik

Dzięki za ciekawy tekst. Nie zdawałem sobie sprawy, że MoH tak mocno był zakorzeniony w rzeczywistej historii. Pamiętam, że grę ukończyłem bardzo szybko i z oceną też się nie patyczkowałem (dużo korytarzy, grafika trąca myszką, misje podobnie).

15.10.2017 19:56
odpowiedz
Mwa Haha Ha ha
29
Generał

A ja pamietam ze to byla slaba gra. Coz z tego ze oparta na rzeczywistej historii, jak calosc to bylo zwyczajowe durne strzelanie do lemingow.

15.10.2017 20:11
2
odpowiedz
USSCheyenne
51
Wiedźmin 3

MoH 2010 to dla mnie jedna z najlepszych historii w grach. Wybitny voiceacting i muzyka stworzyły taki klimat, że głowa mała. Rozgrywka niczym specjalnym się nie wyróżniała jednak cała otoczka zrobiła z tego dla mnie małe arcydzieło. Do tego tytułu mogę wracać co roku.

P.S.

Świetny tekst!

15.10.2017 20:19
odpowiedz
qrosawa
14
Chorąży

MOH wspominam niestety jako krótką liniową rozgrywkę bez odrobiny swobody. Z tego co pamiętam to w jednej z misji nawet skrypt wymienił mi broń gdy trzeba było zlikwidować zbliżające się czołgi.
Co do stwierdzeń natomiast: "hołd dla odwagi", "oparte na prawdziwych wydarzeniach" to jestem przeciwnikiem mieszania się politycznej propagandy do elektronicznej rozrywki. Co naprawdę działo się w Afganistanie będziemy stopniowo poznawać i przechodzić przez kolejne fazy tak jak miało to miejsce po wojnie w Wietnamie. Od propagandy [Niespotykane męstwo] przez pseudodokument [Ofiary wojny], spojrzenie krytyczne [Urodzony 4 lipca] po odreagowanie przez śmiech [Mash].

post wyedytowany przez qrosawa 2017-10-15 20:21:32
15.10.2017 20:58
3
odpowiedz
sebogothic
101
Senator

Kolejny rewelacyjny tekst DMa, podobnie jak w przypadku tekstu o zapleczu fabularnym w GTA: San Andreas. Zapewne niedługo Jordan zrobi o tym filmik na tvgry.pl. :P Kampanię MoHa z 2010 roku przeszedłem ze dwa razy. Całkiem fajna, choć na pewno nie tak efekciarskie jak CoDy, ale właśnie to mi się najbardziej podobało. Ta kameralność, prostota i pewien realizm miały swój urok.

15.10.2017 22:59
1
odpowiedz
Don_Mateo
3
Junior

Akurat najlepiej wspominałem jedynie końcówkę kampanii MoH'a, która była świetnie zrealizowana

spoiler start

kiedy "Królik" umierał

spoiler stop

natomiast reszta kampanii jakoś specjalnie się nie wyróżniała, ale może teraz inaczej bym ocenił tą grę po tych 7 latach. Nawet już mi trochę brakuje jakiś liniowych gier FPS

16.10.2017 00:05
2
odpowiedz
DM
134
AFO Neptune

Dzięki za miłe słowa!
Osobiście uważam, że przechodzenie kampanii bez tej całej wiedzy o Anakondzie jest trochę upośledzone. Autorzy w ogóle nie naświetlają nam szerszego obrazu misji i całej historii. Wszystko dzieje się tak ni z gruszki, ni z pietruszki, wszystko ukryte jest pod słowem Tier 1 i koniec.
Co ciekawe, w zwiastunie ujawniającym grę widać, że na początku wszystko wyglądało inaczej - żołnierze mieli nawet stare mundury i wyposażenie z początku wojny, w zwiastunie z E3 widać przerywniki filmowe z pilotami i start śmigłowców - ostatecznie z gry wycięto chyba masę rzeczy, a drugie tyle przerobiono.

Wybitny voiceacting

Dokładnie! Nie ma chyba gry z lepszym, może być jednie równie dobry, jak w Firewatchu ;)

16.10.2017 15:54
odpowiedz
yadin
94
Senator

Pamiętam tylko tyle, że "Medal of Honor" w 2010 roku był bardzo słaby. Tylko tyle. Reszta rozmyła się w niepamięci o kiepskich grach.

17.10.2017 22:32
odpowiedz
Janczes
112
You'll never walk alone

kolejny po wojnach gangow z GTA:SA artykuł ktory wychodzi kilka lat za pozno :)

Czytalo sie przyjemnie, mimo wszystko coś tam jeszcze z tej kampanii pamietam ale teraz jakbym mial to przechodzic po raz pierwszy to zupelnie z innym nastawieniem

18.10.2017 10:44
odpowiedz
martrix
19
Pretorianin

widze, chlopieca cyber-armia juz dziala..

22.10.2017 09:37
odpowiedz
n0rbji
45
Siedzący Byk

Podchodziłem do tej części dość sceptycznie nastawiony ale jednak okazało się że to była jedna z najlepszych strzelanek jakie ostatnio powstały

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze