Mafia: The City of Lost Heaven Publicystyka

Publicystyka 6 maja 2017, 11:30

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Ciemna strona dystrybucji cyfrowej – dlaczego Mafia nie jest dostępna w sprzedaży?

Dystrybucja cyfrowa sporo nam dała, ale sporo nam też zabrała – a jedną z najbardziej nieodżałowanych jej „ofiar” jest Mafia: The City of Lost Heaven. Szukamy odpowiedzi na pytania, dlaczego gry nie ma już w sprzedaży i jakie są szanse na jej powrót.

Łaska dystrybucji cyfrowej na pstrym koniu jeździ. Z jednej strony trudno odmówić temu modelowi sprzedaży gier zasług dla branży. Dzięki niemu – m.in. dzięki serwisom takim jak GOG.com – mamy łatwy dostęp do wielu klasycznych tytułów, które nawet gdyby były dziś osiągalne w wersji płytowej, mogłyby okazać się niezdatne do użytku. Z drugiej strony – jeżeli coś, co nie istniało w formie fizycznej, ginie w dystrybucji cyfrowej, to najczęściej ginie na amen, z minimalnymi szansami na drugie życie na rynku wtórnym. W takiej sytuacji każdy, kto nie zdążył kupić danej gry i „unieśmiertelnić” jej w swojej bibliotece, może już tylko pluć sobie w brodę. A przypadki znikania starszych pozycji ze Steama zdarzają się regularnie.

Mniej więcej w 2012 roku ze sprzedaży wycofana została gra Mafia: The City of Lost Heaven – i jest to chyba najbardziej dotkliwy przejaw owej „niestałości” sprzedaży gier w formie cyfrowej. Niejeden z nas wróciłby do tej kultowej gangsterskiej opowieści – szczególnie chętnie teraz, gdy Mafia III nie spełniła oczekiwań. Wskoczenie raz jeszcze w buty Tommy’ego Angelo byłoby znakomitym remedium na ból głowy, o jaki przyprawiły nas przygody Lincolna Claya, tym bardziej rozczarowujące, że grzebiące pod technicznymi niedociągnięciami potencjał fabuły i klimatu. Ale nici z takiej kuracji – pierwszej Mafii już nie ma w sprzedaży i można tylko żywić nadzieję, że jeszcze kiedyś powróci.

Dlaczego Mafia wzbudza w nas zachwyt i miłość? Klimat, dojrzała fabuła, trudna i satysfakcjonująca rozgrywka, realizm otwartego świata – długo by wymieniać... - 2017-05-06
Dlaczego Mafia wzbudza w nas zachwyt i miłość? Klimat, dojrzała fabuła, trudna i satysfakcjonująca rozgrywka, realizm otwartego świata – długo by wymieniać...

Czyja to melodia?

A właściwie dlaczego dzieło studia Illusion Softworks zostało wycofane z dystrybucji? Nigdy nie podano przyczyny, ale podejrzewamy, że poszło o wygasającą umowę licencyjną, której firma Take-Two Interactive nie zechciała przedłużyć. Niektórzy z Was zastanawiają się pewnie teraz, jakież to niby licencje wchodzą w grę w przypadku tytułu takiego jak Mafia? Wszak samochody jeżdżące po ulicach Lost Heaven były fikcyjne (tak jak i samo miasto), a broń udostępniona graczowi, choć nosiła autentyczne nazwy, raczej nie przysporzyłaby wydawcy tylu problemów.

Całkiem możliwe, że rozwiązanie zagadki tkwi w ścieżce dźwiękowej. W Mafii znalazło się około dwóch godzin muzyki różnych wykonawców. Prym wiodą tu oczywiście kompozycje Vladimira Simunka, na czele z niezapomnianym motywem przewodnim, dzięki któremu intro robiło tak piorunujące wrażenie. Ale to nie wszystko. Według wizji studia Illusion Softworks w Stanach Zjednoczonych lat 30. XX wieku każdy samochód był wyposażony w radio – a z tegoż radia rozbrzmiewały autentyczne utwory z epoki, reprezentowanej przez takich artystów jak Django Reinhardt, Lonnie Johnson czy The Mills Brothers. I tu leży pies pogrzebany.

Czy przedłużenie praw do parunastu piosenek naprawdę stanowi aż taki problem dla giganta, jakim jest firma Take-Two Interactive? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Kwestie licencyjne potrafią być niezwykle zawiłe (i/lub absurdalne), a przy tym podpisywanie umów z nimi związanych zwykle odbywa się za zamkniętymi drzwiami. To sprawia, że praktycznie niemożliwe jest przekonanie się „na własne oczy”, przed jakim problemem stanąłby wydawca, gdyby zechciał odnowić kontrakty z artystami mającymi udział w powstaniu Mafii 1– albo raczej z ich spadkobiercami czy innymi reprezentantami, bo sami zainteresowani od lat nie żyją.

Lost Heaven nie było wypełnione po brzegi atrakcjami jak dzisiejsze sandboksy, ale w 2002 roku niespecjalnie to komukolwiek przeszkadzało. Bardziej liczył się klimat. - 2017-05-06
Lost Heaven nie było wypełnione po brzegi atrakcjami jak dzisiejsze sandboksy, ale w 2002 roku niespecjalnie to komukolwiek przeszkadzało. Bardziej liczył się klimat.

Oczywiście dla Take-Two Interactive meandry prawa licencyjnego jako takie nie powinny stanowić przeszkody. Firmę, która zarabia miliardy dolarów na samym Grand Theft Auto V i Grand Theft Auto Online, na pewno stać na takich speców, którzy odnajdą się w gąszczu przepisów czy powiązań między różnymi podmiotami i w okamgnieniu położą przed wydawcą gotowe papiery do podpisania. Większym problemem jest rachunek, który wystawiliby dysponenci praw do muzyki. Uwzględniwszy wspomniane miliardy dolarów, mogliby oni zażyczyć sobie zaporowej kwoty, którą po oszacowaniu potencjalnych wpływów ze sprzedaży starej gry gigant określiłby jako nie do zaakceptowania.

Dlaczego by zatem nie zrezygnować całkowicie z tej feralnej ścieżki dźwiękowej? W końcu oznaczałoby to właściwie tyle, że podczas jazdy samochodem wsłuchiwalibyśmy się w same dźwięki silnika, zamilkłaby wtedy również muzyka przygrywająca w wybranych cut-scenkach czy lokacjach. Oczywiście zubożyłoby to grę i zostało wytknięte przez fanów, ale nie mielibyśmy do czynienia ze zmianą kompletnie rujnującą rozgrywkę. Czy zatem Take-Two Interactive uniosło się honorem i uznało, że nie wypuści wybrakowanego produktu? A może wycięcie tego soundtracku wymagałoby za dużo deweloperskiej pracy? Bądź co bądź ingerencja w kod źródłowy i konieczność przeprowadzenia testów po czymś takim oznacza sporo zachodu. Ewentualnie mogło się zdarzyć tak, że ktoś po prostu odmówił T2 praw do ponownego wykorzystania utworów – z przyczyn biznesowych czy – powiedzmy – ideologicznych.

Przypadki wycinania muzyki z gier z powodów licencyjnych nie są obce branży – a nawet samej firmie Take-Two Interactive. Spotkało to w ciągu minionych kilku lat zarówno Grand Theft Auto: Vice City, jak i Grand Theft Auto: San Andreas. W pierwszym przypadku Sony Music Entertainment zmusiło wydawcę do usunięcia ok. dziesięciu utworów (głównie twórczości Michaela Jacksona), w drugim wyrzucono siedemnaście kawałków.

Podobny problem z muzyką miał niedawno nasz CD Projekt RED – firma musiała pozbyć się wszelkiego śladu po premierowym zwiastunie Wiedźmina 3, w którym użyto piosenki Oats in the Water w wykonaniu Bena Howarda. Trailer zniknął z oficjalnych kanałów, ale nietrudno znaleźć go w internecie.

Mafia: The City of Lost Heaven

Mafia: The City of Lost Heaven

Zaginione w pudełku – pecetowe hity, których nie kupisz w dystrybucji cyfrowej
Zaginione w pudełku – pecetowe hity, których nie kupisz w dystrybucji cyfrowej

Dystrybucja cyfrowa okazała się świetnym sposobem na zapewnienie klasycznym grom drugiego życia. Niestety, nie każdy stary hit jest dostępny na Steamie czy GOG.

Komentarze Czytelników (76)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
06.05.2017 12:50
8
odpowiedz
16 odpowiedzi
Gaming-Man
8
Konsul

I to są uroki wersji cyfrowych.
Mi stoi gra w pudełku na półce i niczym nie musze się przejmować.

06.05.2017 12:05
-2
alchemiakr
34
Konsul

Dobrze, że mam na dysku instalkę w dwóch wersjach, a tym co nie mają to pozostaje chyba granie czarnym gangsterem z trzeciej części.

06.05.2017 12:17
-23
odpowiedz
GimbusomNIE
66
Pogromca Gimbusów

Po co grać w jedynkę skoro tam same makarony.

06.05.2017 12:27
1
odpowiedz
Rozbo12
13
Pretorianin

O tyle dobrze że zawsze można kupić pierwszą Mafie na Allegro, czy na OLX.pl w wersji pudełkowej.

06.05.2017 12:50
8
odpowiedz
16 odpowiedzi
Gaming-Man
8
Konsul

I to są uroki wersji cyfrowych.
Mi stoi gra w pudełku na półce i niczym nie musze się przejmować.

06.05.2017 12:52
odpowiedz
Matysiak G
109
bozon Higgsa

Polecam wyprzedaże garażowe. Swój pierwszy egzemplarz Mafii wymieniłem na GTA V, po tym jak na kocu kupiłem drugi za dychę.

post wyedytowany przez Matysiak G 2017-05-06 12:54:41
06.05.2017 12:53
-1
odpowiedz
7 odpowiedzi
Paeo89
5
Legionista

Bardziej od tych znikających gier, nurtuje mnie pytanie, dlaczego serwisy takie jak GOG, nie publikują różnego rodzaju wersji gier w wielu językach... GOG ma w swojej ofercie wiele gier, które DAWNO TEMU wychodziły w wielu wersjach językowych - dlaczego zatem, w wielu przypadkach, można tam spotkać tylko wersje oryginalne, po angielsku? Niech przykładem jest Faraon, Zeus, Cesarz, czy cokolwiek innego. We wszystkie wspomniane gry grałem w języku polskim, pudełka w sklepach były również oznaczane polskimi znaczkami... A tymczasem GOG i Steam oferują tylko wersje angielskie. Nie stanowi to dla mnie wielkiego problemu, bo to co trzeba zrozumieć, rozumiem bezproblemowo - ale czy aż tak wielkim wysiłkiem jest postaranie się o te dodatkowe języki? Tym bardziej, że tych gier nigdzie indziej po polsku nie można znaleźć? Rozumiem, gdyby ktoś czerpał korzyści z polskiej wersji dla siebie i nie chciał udostępniać swoich zasobów innym, ale tego NIGDZIE NIE MA. Poza tym nie jest wielką sztuką takie spolszczenie zrobić...

06.05.2017 12:57
odpowiedz
1 odpowiedź
gnoll
99
Simple Man

Ja tylko wspomnę że jedną z patologi (?) wycofanych gier ze Steama są ceny giftów tych gier - pierwsza Mafia na Steama kosztuje... 500 dolarów. Najlepsze że ludzie je kupują...

Na szczęście zdążyłem kupić ten tytuł w normalnej cenie, ale trochę boli mnie brak Wolfensteina z 2009 roku. Zostaje mi pudełko.

06.05.2017 13:26
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Verax
32
Konkwistador

"Albo – jeszcze lepiej – całościowy remake?"
Panie Draug słonko za mocno przygrzało? Skoro z M3 taki syf zrobili, to sobie dośpiewaj jak by skaszanili ten remake. Mafia była swojego czasu w kolekcji klasyki, zamiast teraz narzekać że nie ma steamie, było wtedy kupić spolszczony DRM-Free. Ja tak zrobiłem, i mogę się teraz śmiać ze wszystkich poszkodowanych przez Steam :)

06.05.2017 13:30
odpowiedz
Maksymilianowicz
13
Centurion

Mafia I to ofiara cyfrowej dystrybucji. Proponowałbym osobny temat z dystrybucją cyfrową bo wiele o tym można powiedzieć: okrojone wersje, stare gry w cenie nowych, tylko dostępne na jednej platformie, niektóre gry jako gratis do innych gier, jest wiele do opowiedzenia.

06.05.2017 14:12
-2
odpowiedz
sevenup
39
Pretorianin

Nie ma o co bic piany.
Wystarczy na aledrogo kupic za grosze i po temacie.

06.05.2017 16:47
odpowiedz
2 odpowiedzi
UserWithoutSpecialName
8
Centurion

A wie ktoś co się stało z Grid 1 i Dirt 3?

post wyedytowany przez UserWithoutSpecialName 2017-05-06 16:48:00
06.05.2017 17:54
odpowiedz
laki2217
44
Generał

Ja kiedyś postanowiłem kupić w kolekcji klasyki mafie 1. Do teraz mam ją w pudełku i działa. Szkoda, że teraz gry mocno drożeją a jakością nie grzeszą. Po drugie nie wyobrażam sobie Mafii bez tej muzyki. To samo GTA san Andreas. Kto kupił na steam ten wie.

post wyedytowany przez laki2217 2017-05-06 17:56:33
06.05.2017 19:30
odpowiedz
SpecShadow
44
wiZARD of OZ

Pytanie czemu usunęłi Severance - Blade of Darkness.
Wydawca Codemaster a twórcami jest ekipa która później stworzyła Castlevania - Lords of Shadows.

06.05.2017 22:13
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
otnok101
6
Legionista

Teza tego artykułu jest trochę dziwna. Nie rozumiem co cyfrowa dystrybucja ma wspólnego z tym, że nie można kupić Mafii 1. Przecież to tylko i wyłącznie kwestia wygaśnięcia praw do korzystania z muzyki ( o czym autor zresztą napomknął), nie mająca nic wspólnego ze sposobem dystrybucji. Idąc zasugerowanym w artykule tokiem myślenia można by dojść do wniosku, że to wina pudełkowej dystrybucji, bo przecież w sklepach też nie ma zafoliowanej, świeżo wytłoczonej Mafii.

BTW Może ktoś z was napotkał taki problem w Mafii, że nie można jednocześnie biec i ruszać kamerą?

07.05.2017 04:58
odpowiedz
futureman16
12
Generał

To jedna z przyczyn dlaczego grupy pirackie to dobra sprawa. Kopia zapasowa zawsze dostępna a crack uwalnia nas od platformy cyfrowej.
Tylko teraz jest denuvo i jeśli cos nie dostanie cracka to po ptokach.

07.05.2017 05:29
-7
odpowiedz
2 odpowiedzi
yadin
88
Senator

Autor przedstawia swoje czyste fantazje. Pierwsza część Mafii nie ukaże się z wersji remasterowanej, ponieważ nie dałoby się dziś w nią grać. Producenci mogą robić błędy, ale nie są samobójcami. Nikt nie zaryzykuje wydania tytułu, który technicznie nawet 14 lat temu nie należał do najmocniejszych. Prędzej remake, ale to remake zrobiony przez innych ludzi, jak ci, którzy z uporem skończonych idiotów wepchnęli graczom napakowanego murzyna, na dodatek niezbyt rozgarniętego.

07.05.2017 07:45
-5
odpowiedz
10 odpowiedzi
Oburzony
35
PC Gamer

I za czym tu płakać? Poza wyjątkowo dobrą fabułą, pierwsza Mafia ma dziś niewiele do zaoferowania. Już na swój czas była strasznie zabugowana i technologicznie zacofana. Wszyscy pamiętają ten tytuł bo przedstawiona historia była na prawdę świetna. Ale czy ktoś próbował w to ostatnio grać?

07.05.2017 09:52
2
odpowiedz
FanGta
85
Generał

I jak tu nie skorzystać z torentów?

07.05.2017 11:16
3
odpowiedz
1 odpowiedź
grzybmaister
72
Tyler Durden

Autorze, texture pack nie jest jedyną opcją odświeżenia gry, jest jeszcze modzik zwiększający zasięg rysowania obiektów. Kiedyś podawałem link. Gra dużo zyskuje po dodaniu go

07.05.2017 15:16
odpowiedz
GameForFun
41
Pretorianin

Ach Mafia I to niesamowita gangsterska gra. Kto nie grał niech żałuje.

07.05.2017 15:53
1
odpowiedz
1 odpowiedź
epic115
0
Junior

Skoro jest już wspomniane o remake'u (czy też remasterze) gry to polecam wpisać w google mafia unreal 4 a pojawią się tam filmiki przedstawiające demo tej gry na silniku właśnie Unreal Engine 4. Póki co jest tylko Bar Salieriego, ponieważ projekt tworzy chyba jedna osoba więc nie wiadomo jak dalej będzie…

08.05.2017 08:03
1
odpowiedz
Sir Xan
70
Senator

Chyba że gry cyfrowe są wolne od DRM. Wtedy możemy zapisać gry na własne dyski zewnętrzne i nie musimy się martwić o tym.

Dlatego warto kupić gry tylko od GOG.com, jeśli mamy taką możliwość np. Inside.

08.05.2017 14:18
odpowiedz
premium476120
2
Legionista

nie kupuje takiego tłumaczenia

08.05.2017 19:54
odpowiedz
1 odpowiedź
e-szuler
26
Chorąży
10.05.2017 13:55
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Rave2k15
4
Legionista

Czemu Fable 3 nie da się kupić? Nawet wersji pudełkowych (na PC) nigdzie nie znalazłem.

10.05.2017 19:38
odpowiedz
1 odpowiedź
wlodi5
18
Legionista

Jeśli faktycznie chodzi o ścieżkę dźwiękową to moim zdaniem podjęli właściwą decyzję. Lepiej nie wydawać tej gry wcale, niż z wyciętą muzyką. To jeden z najepszych soundtracków z gier w ogóle, bez której Mafia 1 by nie istniała i to tak jakby uciąć człowiekowi obie ręce.

11.05.2017 16:39
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
TobiAlex
112
Senator

Rozwala mnie to z muzyką. Sam jak wrzucę jakiś film z gry na youtube, to pochwili mam info o roszczeniach praw autorskich z tytułu muzyki. Popierdoliło się komuś w głowie i tyle. Dodatkowo jest to pstryczek dla tych wszystkich, którzy oprogramowanie stawiają na równi z muzyką czy książkami. Właśnie dlatego muzyka nigdy nie będzie stawiana na równi z oprogramowaniem, bo ci pierwsi na każdym kroku dostają swoją kasę za byle gówno i wszędzie roszczą sobie prawa. Ci drudzy zarobią tylko to, co sprzedadzą...

14.05.2017 16:07
odpowiedz
sevenup
39
Pretorianin

A też coś z zupełnie innej beczki,chodzi Mafia normalnie na win10 czy trzeba odpawiać jakieś dodatkowe gusła?

post wyedytowany przez sevenup 2017-05-14 16:08:42
Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze