Wiele gier Publicystyka

Publicystyka 12 lutego 2017, 11:30

autor: PefriX

MMOholik zagubiony w świecie fantasy. Nie pogardzi dobrą książką lub serialem.

Koniec MMORPG? Analizujemy stan i przyszłość sieciowych gier RPG

12-letnie rządy World of Warcraft budzą podziw, ale w ich cieniu kryje się ponura refleksja na temat kondycji gatunku MMORPG. Czy jedyną szansą na ratunek przed zepchnięciem w otchłań są dla niego azjatyckie i/lub mobilne gry free-to-play?

W dzisiejszych czasach niemal każdy ma dostęp do internetu. Od kilku lat możemy obserwować rosnącą popularność gier sieciowych, a wśród nich MMORPG. Kłopot jednak w tym, że ten gatunek stanął w miejscu. Brakuje nowych tytułów, zwłaszcza amerykańskich lub europejskich deweloperów. Houston, mamy problem?

MMORPG to skrót od Massively Multiplayer Online Role-Playing Game, co po prostu oznacza dużą liczbę graczy mogących bawić się ze sobą w wirtualnym świecie. Brzmi poważnie, prawda? Zdziwią Was jednak początki gatunku, które zawdzięczamy MUD-om (Multi-User Dungeon). Wyobraźcie sobie grę w całości opartą na samych napisach. System wysyłał nam informacje na temat świata właśnie w postaci tekstowej, a my sterowaliśmy bohaterem za pośrednictwem wpisywanych komend. Mogliśmy walczyć z potworami, eksplorować czy komunikować się z innymi osobami. Działo się to w latach 1978–1980, czyli w zamierzchłej przeszłości.

Powolne narodziny nowego gatunku

Meridian 59. Tak prezentowała się jedna z pierwszych gier MMORPG. - 2017-02-13
Meridian 59. Tak prezentowała się jedna z pierwszych gier MMORPG.

Wyobraźcie sobie zatem, że pierwsze prawdziwe MMORPG uruchomione zostało dopiero w 1996 roku. Mowa o Meridian 59, czyli produkcji zapewniającej światowy zasięg. Po niej przyszedł czas na grę Ultima Online, pierwszą część Lineage’a oraz kultową Tibię. Nie można nie wspomnieć oczywiście o EverQueście czy RuneScapie. Wszystkie te tytuły przetarły szlak gatunkowi i pozwoliły, by nowsze produkcje zawładnęły naszym wolnym czasem. Dziś mało kto o nich pamięta, poza (nie tak znowu nielicznymi) grupkami fanów. Młodsze pokolenie zdziwiłoby się jednak, jak wiele mechanizmów z tych starych gier jest obecnych we współczesnych projektach.

Przenieśmy się kilka lat później, czyli do okresu narodzin prawdziwych legend, o których głośno jest nawet dzisiaj. Mam na myśli MU Online, Ragnaroka Online oraz Lineage’a 2, które podbiły świat, oferując nieznany do tej pory rodzaj zabawy. Dla wielu produkcje te stały się grami ostatecznymi, po których nie powstało nic lepszego. Jednak trudno się z tym stwierdzeniem zgodzić, skoro w 2004 roku Blizzard podarował graczom World of Warcraft. Jest to jeden z największych sukcesów sprzedażowych gier w historii. Dlaczego? Tytuł ten wymagał opłacania miesięcznej subskrypcji, a mimo to zagrywało się w niego średnio około 10 milionów osób.

Król zasiada na tronie od ponad 12 lat

W 2001 roku w magazynie Computer Gaming World pojawił się 10-stronicowy artykuł w całości poświęcony World of Warcraft. Produkcja Blizzarda zagościła nawet na okładce numeru. To w tym miejscu większość graczy po raz pierwszy usłyszała o projekcie firmy i dowiedziała się, czym ma być. Zapowiedziano taurenów, orków oraz ludzi, ale nic nie wspomniano o klasach postaci. W artykule Blizzard obiecał, że gra nie będzie miała ekranów ładowania pomiędzy krainami, długiego czasu oczekiwania na potwory czy powtarzalnych zadań. Chyba się udało, nie?

Gdzie zatem ten wielce zapowiadany kryzys? Tylu ludzi płacących za jedną grę, a ja tu sugeruję jakieś problemy? Wbrew pozorom tak, bo właśnie od tego wszystko się zaczęło. To nie tak, że gatunek skończył się na World of Warcraft. Po tym tytule powstało kilka dobrych produkcji, jak np. Guild Wars czy Cabal Online. Rzecz w tym, że są to relikty przeszłości, stare, miło wspominane, ale dziś już nie tak popularne. Oczywiście nie licząc WoW-a.

W listopadzie 2016 roku minęło 12 lat od premiery dzieła Blizzarda. Przez ten czas dorobiło się ono sześciu dodatków, przy czym ostatni, Legion, przywrócił mu dawną liczbę subskrybentów. Niestety, za potwierdzenie muszą tu posłużyć jedynie plotki i analizy rynkowe, bowiem twórcy przestali podawać do publicznej wiadomości oficjalne dane. Wiemy jedynie, że gra przeżywała kryzys, mając „tylko” 5 milionów abonentów. Teraz mowa o powrocie do 10 milionów. Po co te wszystkie informacje? Cóż, okazuje się bowiem, że hit z 2004 roku po dziś dzień jest najpopularniejszą grą MMORPG na świecie. Co lepsze, nic nie wskazuje na to, by stan ten miał ulec zmianie.

Daleko za World of Warcraft mamy inne tytuły, które na tle ogółu radzą sobie całkiem nieźle. Mowa o Guild Wars 2, za które odpowiada ArenaNet, The Elder Scrolls Online stworzonym przez ZeniMax Online Studios oraz Final Fantasy XIV Square Enix. Teraz przechodzimy do najzabawniejszej części, czyli terminów ich premier. Pierwsza wymieniona produkcja wydana została w 2012 roku, następna w 2013, a ostatnia w 2014. Mam nadzieję, że widzicie tę niepokojącą pustkę w czasie?

Blade & Soul mimo ponad czterech lat na karku nadal prezentuje się nieźle. - 2017-02-13
Blade & Soul mimo ponad czterech lat na karku nadal prezentuje się nieźle.

To nie jest tak, że pomiędzy 2004 a 2012 rokiem nie powstały żadne gry MMORPG. Wręcz przeciwnie, w tym okresie nastąpił prawdziwy zalew różnych tytułów. Niestety, większość z nich powielała utarte schematy, nie oferując graczom niczego nowego. Aion twórców serii Lineage po czterech latach (licząc od 2008 roku) zrezygnował z systemu subskrypcji, przechodząc na model free-to-play. Gra dorobiła się nawet polskiej wersji i oddzielnego serwera dla naszych rodaków. TERA z kolei wydana została w 2012 roku, by po dziewięciu miesiącach również zmienić model biznesowy na darmowy z mikropłatnościami – mimo że produkcja wyróżniała się na tle konkurencji oryginalnym „non-targetowym” systemem walki.

Ile czasu w tygodniu poświęcasz na gry sieciowe?

38.6%

Nie gram w gry sieciowe

19.6%

1–5 godzin (tylko okazyjnie)

16.6%

6–14 godzin (godzina lub dwie dziennie)

13.5%

15–25 godzin (parę godzin dziennie)

11.8%

ponad 25 godzin (jestem fanem tych gier)

Black Desert Online

Black Desert Online

Star Wars: The Old Republic

Star Wars: The Old Republic

World of Warcraft

World of Warcraft

Blade & Soul

Blade & Soul

Nowa era w multiplayerze, czyli jak The Division, Destiny i The Crew zbliżają się do MMO
Nowa era w multiplayerze, czyli jak The Division, Destiny i The Crew zbliżają się do MMO

Choć nic nie jest w stanie zastąpić dobrej kampanii dla pojedynczego gracza, to coraz częściej możliwość grania z innymi decyduje o sukcesie danej produkcji. Czego w tym zakresie możemy spodziewać się po najgorętszych tytułach najbliższych miesięcy?

Korea nie tylko StarCraftem stoi - przegląd azjatyckich gier MMO
Korea nie tylko StarCraftem stoi - przegląd azjatyckich gier MMO

W kontekście gier Korea Południowa kojarzona jest często ze StarCraftem i najlepszymi e-sportowcami, ale ten azjatycki kraj jest także ojczyzną popularnych gier MMO. Postanowiliśmy więc wspomnieć o kilku kultowych i cenionych MMORPG-ach.

Zagraj w najlepsze gry!

Komentarze Czytelników (33)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
12.02.2017 12:19
5
ggwa2
1
Legionista

Jeśli raz się zagra w WoWa, to trudno jest przyjąć inne MMO, gdzieś w podświadomości WoW zawsze wygrywa i stwierdzamy "meh, jednak ta nowa gra to nie to czego szukam".

Swoją drogą to, kiedy twórcy zrozumieją że graczy nie interesuje kolejne tandetne MMO rodem z anime z pół nagimi babeczkami itp.

12.02.2017 12:19
5
ggwa2
1
Legionista

Jeśli raz się zagra w WoWa, to trudno jest przyjąć inne MMO, gdzieś w podświadomości WoW zawsze wygrywa i stwierdzamy "meh, jednak ta nowa gra to nie to czego szukam".

Swoją drogą to, kiedy twórcy zrozumieją że graczy nie interesuje kolejne tandetne MMO rodem z anime z pół nagimi babeczkami itp.

12.02.2017 14:59
odpowiedz
TrackersPL
8
Junior

Kiedyś grałem w taką grę "RaiderZ" i była nawet spoko, fajnie się grało, tylko miała problemy z trudnością w niektórych instancjach, trzeba było powtarzać z milion razy żeby się udało... Porzuciłem ją na jakiś czas, a gdy chciałem powrócić, przypomnieć sobie ją to okazało się że serwery europejskie padły eh... Mimo wszystko ani Tera, ani Aion nie przyciągnał mnie na tak długo jak RaiderZ.

12.02.2017 15:05
odpowiedz
2 odpowiedzi
elathir
13
Konsul

W sumie w MMO grałem ostatnio prawie 10 lat temu :P ale początki gatunku pamiętam. I to co zrobiło WOW, zwłaszcza po wyjściu BC to było pozamiatanie rynku. Ta produkcja naprawdę wtedy pod każdym względem odstawała od konkurencji o generację czy dwie.

Nie wiem jak jest teraz, ale jeżeli dalej zamieć dba tak o swój produkt to nie dziwię się, że konkurencji wbić się ciężko.

Druga sprawa to zmiana pokoleniowa, MMORPG w stosunku DO LoLa czy DOTY niespecjalnie trafia w dzisiejsze młode pokolenie. Za wolno, zbyt mało akcji, zbyt mało okazji do pokrzyczenia na siebie, a jeszcze niektórzy śmią wymagać wczuwania się w klimat. Nie pasuje do większości osób. Stąd większe nastawienie na gry stricte sportowe (kiedyś to był CS i starcraft, teraz jest tego cała masa z LoLem na czele), a nie rekreacyjnie.

12.02.2017 16:05
1
odpowiedz
pixario
70
Troll Hammer

Na to jak WOW jest genialną i niedoścignioną grą trzeba wspomnieć o prywatnych serwerach Vanilla w które gra dziesiątki jak nie setki tysięcy graczy. Trzeba przypomnieć że jest to kilkunastoletnie MMO bez żadnych dodatków a mimo to ma tylu fanów, można powiedzieć że jest teraz nawet solą w oku Blizzarda :)

12.02.2017 16:57
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
DamnGoodGamer
16
Pretorianin

O ile uważam, że WoW posiada najlepszy świat i ogólnie cały lore ze wszystkich MMO w które grałem (pewnie duży wpływ na ten pogląd miała miłość do samych strategii Warcrafta, a teraz do Doty), tak jeśli chodzi o gameplay bardziej przemawiało do mnie Guild Wars i to właśnie przy nim zostałem. W sumie GW też jest z nami od dawna, z tego co kojarze jest młodsze od WoWa o jakieś 7-8 miesięcy, oczywiście jeśli liczymy je jako serię, GW2 to 2012.

12.02.2017 18:00
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Sasori666
100
Korneliusz

Pamiętam jak kiedyś się mówiło, że jak podejdziesz do kowala, to tym kowalem będzie prawdziwy gracz. Tyle marzeń, a skończyło się na tym że każdy grał sam, albo siedział na rajdach z klanem.

12.02.2017 21:33
1
odpowiedz
Kamilowy
60
Konsul

Kiedys grałem w wowa jak chodzilem do szkoły i wtedy to expienie, zdobywanie lepszego sprzętu było super. Dzisiaj dla mnie to strata czasu i prymitywna rozrywka

12.02.2017 23:21
1
odpowiedz
1 odpowiedź
szopen469
17
Chorąży

Jedynym świeżym powiewem wydaję się Albion Online. Ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

13.02.2017 11:09
odpowiedz
Father Nathan
16
Chorąży

Wróciłem w listopadzie ubiegłego roku do World of Warcraft, ale wcale nie twierdzę, że to jakaś wybitna gra. Bardziej bym to uznał za nałóg. "Soluję" teraz stare rajdy w nadziei, że "dropną" "mounty" i "companiony", których listę zrobiłem sobie na kartce oraz w pliku tekstowym.
Najprzyjemniej wspominam natomiast LOTRO (The Lord of the Rings Online). Wspaniałą przygodą było wykonywanie wszystkich zadań w świecie, który Tolkien opisał w swoich książkach. Najciekawsze było odkrywanie odniesień do "Silmarillionu" czy dodatków do "Władcy pierścieni" (np. w ramach "wspomnień" wcielamy się w postacie z przeszłości, żeby przeżyć to, co się wydarzyło w Morii w roku 1980 Trzeciej Ery albo w Númenorze w Drugiej Erze). Ponadto gracze byli bardzo kulturalni i mili. Wciąż nie wiem, czy to specyfika tej gry, czy może tak było, bo przez pomyłkę wybrałem serwer północnoamerykański. Niestety końcowa rozgrywka, w momencie gdy odchodziłem, to był "grind" kilku tych samych instancji.

13.02.2017 11:52
odpowiedz
kotonikk
44
Pretorianin

MMO odchodzi, bo wyrasta z niego pokolenie które grało w to kiedy chodziło do szkoły i miało na to masę czasu. Dzisiejsza generacja woli szybkie rozgrywki a'la Overwatch, niż mozolne ciułanie expa albo omówione do perfekcji wypady na bossa. Nigdy nie grałem w MMO, zawsze dobry singiel był niezastąpiony i trochę przerażali mnie ludzie którzy topili w tym setki i tysiące godzin, ale każdemu swoje porno. Brat grał w Tibie i w sumie lubiłem czasem spojrzeć mu przez ramię i zobaczyć gdzie pełznie tym pikselem siódmą godzinę z rzędu, i to tyle z mojej przygody z tym gatunkiem ;) Gdybym jednak musiał wybrać jakieś MMO, to byłby to chyba WoW - za fajne uniwersum.

post wyedytowany przez kotonikk 2017-02-13 11:56:42
13.02.2017 14:11
1
odpowiedz
wert
168
Kondotier

Ile to ja takich "analiz" i "końca" czegoś tam przeczytałem :)

13.02.2017 19:59
1
odpowiedz
shyja
1
Junior

o klasie MMORPG swiadczy nie tylko "dobra grafa" czy "gole tylki" dla mnie liczy sie przede wszystkim spolecznosc. gralem przez 4 lata w WoWa i swietni ludzie to pierwsza rzecz jaka dobrze wspominam. niestety dzisiejsza mlodziesz jest strasznie toksyczna, wiec i nowe gry z ich udzialem zniechecaja nowych graczy.

13.02.2017 21:32
odpowiedz
Mastyl
155
Za godzinę pod Jubilatem

Dyskusja jest ciekawa, ale artykuł mało odkrywczy. Autor nie wspomina o przyczynach odwołania kilku wielkich tytułow: Titana i Everquesta Next.

14.02.2017 08:43
odpowiedz
Dehumanizacjusz
1
Legionista

Kiedyś grywałem w mmo, i to sporo. Po jakimś czasie i ograniu wielu tytułów zaczęła mnie męczyć monotonia tego gatunku, ubijanie mobów, questy, pvp, i tak w kółko... ileż można, ze znajomymi, czy bez zaczęło mi się to kompletnie nudzić. W końcu przestałem grywać w typowe mmo, przez jakiś czas miałem przerwę, potem zacząłem grać w haeven & hearth ale i to mnie po paru latach znudziło, zwłaszcza po zmianie systemu levelowania. I od tamtego czasu nie gram już w żadne mmo chyba z tego wyrosłem, ogólnie to mało już grywam, czasami tylko w POE a z singlowych to rimworld, a jak mam gorszy dzień to morduję na masową skalę ludzi w GTA...

Ogólnie to ostatnio nie ma gier które by mnie jakoś do siebie przyciągneły.

16.02.2017 17:47
odpowiedz
Dogmaticus
85
Konsul

Ja gram głównie w Star Trek Online, DC Universe Online i skaczę po różnych fantasy online'owkach - od Elder Scrolls Online, przez Neverwinter po WoW.

WoW definitywnie daje poczucie żyjącego, oddychającego świata. Choć dzisiaj nie przedstawia większego wyzwania, i jeśli grało się w tę grę u jej początków, to jednak tęskno za odrobinę większym skomplikowaniem (np. konieczność posiadania amunicji przez hunterów).

Tak czy inaczej - rynek kilkoma dobrymi produkcjami stoi :).

16.02.2017 20:16
1
odpowiedz
DanteHaHaHa
4
Legionista

TYLKO i wyłącznie pierwsze Guild Wars mnie kiedykolwiek przyciągnęło na dłużej, grałem w to od beta testów aż do premiery dwójki, która okazała się wydmuszką na miarę gier Ubisoftu, jednocześnie zabiła pierwowzór (dalej można grać, ale świeci pustkami). W żadnej innej sieciówce nie spotkałem tak fajnego community (zwłaszcza pierwsze 2 lata). Grałem też wtedy troche w WoWa (czasy BC), ale to GW skradło moje serce :) Od rozczarowania GW2 nie ruszyłem żadnego MMO, nigdy :)

post wyedytowany przez DanteHaHaHa 2017-02-16 20:16:43
16.02.2017 23:50
odpowiedz
Gosite
0
Junior

Teraz młode pokolenie skupia się przede wszystkim na szybkich grach akcji typu MOBA lub FPS typu CS:GO. Odpalasz sobie grę, grasz jedną lub kila rund i nie masz żadnych zobowiązań. Grając w MMORPG musisz przynajmniej spędzić kilkanaście godzin na levelowaniu aby zobaczyć zalążek gry ,a i tak wiele osób porzuca takie gry po paru godzinach chyba że grają ze znajomymi.
Ostatnio popularne gry mmorgp na przeglądarki to istne gry "dla debili". Masz automatyczny tracker , auto walkę , auto eksplorację i masę badziewia które musisz kupić za realną kasę aby do czegoś dojść bez bo wydawania kasy nie masz możliwości dorównać graczom którzy płacą.
Gry mobilne nie wymagają wielu godzin gry dlatego są popularne. Jedna rozgrywka w takich grach może trwać nawet 5 minut i można grać prawie wszędzie o ile ma się internet.

25.02.2017 11:40
odpowiedz
Absolem
42
Centurion

Ludzie po prostu nie mają czasu na MMO. W czasach kiedy one się rodziły było ogólnie dużo mniej gier niż obecnie. Do tego również sam Internet dopiero raczkował, przez co ludzie mieli słabszy dostęp do wszelkich rozrywek.

Dziś samych gier singlowych wychodzi zatrzęsienie, w Internecie zaś oprócz MMO można również oglądać filmy, programy rozrywkowe i wiele więcej. Dostęp do innych rozrywek również jest większy no i więcej czasu spędzamy w pracy bo przecież trzeba zarobić na to wszystko. Dlatego już coraz mniej ludzi ma ochotę poświęcać godziny na zdobywaniu expa, nowych przedmiotów itd bo jest cała masa fajnych tytułów, również indie, gdzie nie trzeba zarywać nocek.

25.02.2017 14:13
odpowiedz
1 odpowiedź
tacik17
36
Pretorianin

Ale gdzie ta analiza? Gdzie zgromadzone konkretne dane, statystyki, poparcie tezy? Spodziewałem się czegoś mniej humanistycznego po tym słowie w tytule.

27.02.2017 11:13
odpowiedz
Piotr Popielewicz
0
Junior

"Jeśli raz się zagra w WoWa, to trudno jest przyjąć inne MMO, gdzieś w podświadomości WoW zawsze wygrywa i stwierdzamy "meh, jednak ta nowa gra to nie to czego szukam"."

Kiedy raz zagra się w określony tytuł który nam przypadnie do gustu i zapuścimy w nim korzenie, to trudno potem przejść na inny. Choć co jakiś czas w grach MMO dokonują się aktualizacje i to, co kiedyś było sufitem, staje się zaledwie podłogą, to jednak zaczynanie wszystkiego od zera jest meczące. Nawet, jeżeli poziomy zdobywa się szybko, to samo wsiąknięcie w klimat, zapoznanie się ze światem i rządzącym nim mechanizmami jest misterną robotą. Najłatwiej chyba przychodzi to młodzieży. W pewnym wieku już nie bardzo ma się czas na to, by marnować go na zapoznawanie się z kolejnym rozbudowanym światem, a wiadomo, że w tego rodzaju grach zajmuje to mnóstwo czasu. Pomijając oczywiście samo granie potrzebne do tego, by coś w grze osiągnąć.

"Swoją drogą to, kiedy twórcy zrozumieją że graczy nie interesuje kolejne tandetne MMO rodem z anime z pół nagimi babeczkami itp."

Skoro zainteresował ich WoW w swojej plastycznej, mocno bajkowej oprawie, to i stylistyka mangowa również się przyjmie.
Ja osobiście oprawę WoW'a uważam za tandetną i mocno mnie on od gry odrzuca. O wiele bardziej przypadła mi do gustu ta z Guild Wars 2.

"Otóż to. Największą porażką MMORPG-ów jest to, że nie ma tam żadnego odgrywania roli. A przecież idea była taka, że nikt nie zrobi lepiej wirtualnego świata niż żywi gracze, którzy go wypełnią. Tymczasem cała mechanika MMORPG-ów została spłycona do hach&slasha z dużą ilością graczy. Lepszy roleplay oferował więc choćby Neverwinter Nights."

Mylisz się bardzo. Wystarczy sięgnąć choćby po Guild Wars 2. Znajdziesz tam sporo gildii, które skupiają graczy zainteresowanych odgrywaniem roli właśnie. W WoW'ie też takie gildie istniały. Niemniej, jeżeli ktoś jest zainteresowany odgrywaniem roli, to raczej powinien sięgnąć po papierowe RPG. Trudno wymagać od gry odgrywania roli, kiedy nie na tym polega jej urok. Choć oczywiście nikt nie zabroni nikomu w trakcie rozgrywki bawić się w ten sposób, to jednak nie ma to większego sensu.

27.02.2017 19:17
odpowiedz
Maksymilianowicz
10
Chorąży

W darmowe MMO prędzej czy później trzeba zainwestować realny hajs co powoduje ,że jeśli już do jakiegoś starego MMO wpakowałeś dużo hajsu to nie zawsze chcesz wydać na nowe MMO. Po za tym może być ,że gra jako same MMO jest dobra ale słaba jako w uniwersum danej serii.

27.02.2017 19:46
odpowiedz
Whisper_of_Ice
16
World of Warcraft Legion

No tak 11mln ludzi w wowie to faktycznie symbol końca MMO :D.

Ale faktycznie, wolałbym jakieś europejskie MMO, wildstar mógłbyś dobrym MMO lecz coś poszło nie tak i zaczął tracić ludzi. Ja czekam na MMO w VR coś jak w SSAO choc pewnie za mojego życia się nie doczekam czegoś takiego :(.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze