Publicystyka

Publicystyka 8 stycznia 2017, 13:12

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Jak pecet stał się platformą do grania – sprzętowe rewolucje od IBM-a do gamingowego PC

Amiga czy IBM? Konsola czy PC? Dzisiejszy dylemat graczy kiedyś był równie aktualny. Wszystko zmieniło się jednak na początku lat 90. wraz z nadejściem złotej ery grania na pecetach! Jak zaczęła się dominacja blaszaków w świecie gier?

Historia gier komputerowych przedstawiana jest zwykle jako wyliczanka kolejnych tytułów, wyznaczających standardy w swoim gatunku, stanowiących przełom w oprawie graficznej lub mechanizmach rozgrywki. Wolfenstein 3D, Dune II, Half-Life, GTA 3 – lista jest długa i znamy ją niemal na pamięć. Czasem wymienia się także kolejne generacje konsol, jednak nigdzie podobnej uwagi nie poświęcono samym komputerom PC. Poczciwy blaszak przeszedł długą drogę od zajmującej całe biurko beżowej kupki podzespołów za 30 mln „starych” złotych po płyty główne zintegrowane z szeregiem oddzielnych kiedyś modułów w fantazyjnej obudowie o dowolnym kolorze i z kartą graficzną za połowę kwoty całego zestawu. Jakie były przełomowe momenty w rozbudowie naszych pecetów? Kiedy dołączyliście do grona PCMR?

Nasz pierwszy IBM PC na początku lat 90.

Początki pecetów jako maszyn do gier były bardzo trudne, zwłaszcza w Polsce, gdzie pomimo transformacji i otwarcia rynku wszelkie nowinki z Zachodu docierały ze sporym opóźnieniem lub odstraszały ceną. Na zdrowy rozum nie było wtedy żadnych pozytywnych stron posiadania peceta do grania. Taki komputer był bardzo drogi i wymagał specjalnego monitora (nie można było go podłączyć do telewizora, w przeciwieństwie do Amigi czy C64). Gier było jak na lekarstwo, a na dodatek żaden ze znajomych nie używał dziwnych, giętkich dyskietek 5.1/4 cala. No i ta grafika! Straszyła turkusami czterech kolorów palety CGA lub szesnastu EGA, a zamiast muzyki słychać było przyprawiające o ból głowy piski.

Komputer PC, zwany jeszcze potocznie IBM-em (od słynnej firmy – producenta pierwszego udanego komputera osobistego, który masowo przyjął się na rynku), był nudnym narzędziem pracy dla wybranych. Do czerpania czystej frajdy z gier z ładną grafiką i świetną muzyką kupowało się Amigę 500 lub ewentualnie Atari ST – wśród zwolenników tych urządzeń istniał wtedy podział na „wrogie” obozy, niczym dziś między pecetowcami a zwolennikami konsol. Ciągle bardzo popularne były też komputery 8-bitowe: Commodore 64, Atari 800XL, 65XE, 130XE.

To nie był atrakcyjny sprzęt do grania. - 2017-01-08
To nie był atrakcyjny sprzęt do grania.

Jedna z redakcyjnych porad w magazynie „Top Secret” z 1993 roku zalecała, by czytelnik kupujący nowego peceta 386SX nie pakował bezsensownie pieniędzy w napęd dyskietek 3,5 cala i joystick, gdyż te dwie rzeczy były jeszcze wtedy zupełnie na tej platformie nieprzydatne!

Pomimo tak niesprzyjających różnic na początku lat 90. coraz więcej osób decydowało się na nabycie IBM-a – komputera „do nauki”, jak można było tłumaczyć rodzicom, a nie tylko do grania. Na Zachodzie królował już procesor 386, niektórzy przesiadali się nawet na pierwsze 486, a w Polsce popularne ze względu na cenę były jeszcze konfiguracje z 286, kartą grafiki EGA czy monochromatycznym (biało-czarnym) Herculesem. Zakupu peceta dokonywało się zwykle na giełdzie komputerowej albo w jakieś nowo powstałej lokalnej firmie, składającej zestawy.

Później modne były dwa „markowe” sklepy – ProTech lub legendarny Optimus, którego naklejka na obudowie stanowiła niemały powód do dumy, prawie jak kiedyś logo IBM. Koszt zestawu przed denominacją wynosił przeciętnie 30 mln złotych – dużo, dużo więcej niż średnia miesięczna pensja. Nowy komputer, który zgodnie z filozofią Henry’ego Forda można było kupić w każdym kolorze – pod warunkiem, że będzie to odcień beżu (dziś jest to jeszcze bardziej aktualne, bo dominuje kolor czarny), wyglądał zawsze podobnie – płaska obudowa desktopu z magicznym przyciskiem Turbo i wyświetlaczem liczby megaherców, 14-calowy monitor CRT, stacja dysków 5.1/4 cala, standardowa do dziś klawiatura i myszka z kulką brudzącą rolki.

W przeciwieństwie do komputerów Amiga czy Apple z graficznym interfejsem systemu obsługa IBM-a nie była taka prosta. System operacyjny Microsoft DOS wymagał od początku pewnej fachowej wiedzy, znajomości podstawowych komend, jak: c:\, dir, del, md, rd, dir /p, dir /w i tak dalej, i tak dalej. Zarządzanie plikami w ten sposób było uciążliwe i każdy użytkownik szybko przesiadał się na genialny wtedy program Norton Commander – wygodny menadżer plików, pozwalający błyskawicznie operować zawartością dysku za pomocą klawiszy funkcyjnych, strzałek, TAB-a i Entera. Magiczną zawartość dwóch plików niezbędnych do prawidłowego działania blaszaka: autoexec.bat i config.sys zwykle przepisywało się od kolegi, by z czasem rozwikłać samemu funkcję każdej linijki. Wszystko to składało się na sporo zachodu i wysiłku w przeciwieństwie do prostego wsunięcia dyskietki do Amigi 500 i grania (analogicznie jak w przypadku dzisiejszych konsol). Co więc stopniowo uczyniło pecety dobrym wyborem dla graczy? Oto dość subiektywna lista uczestnika ówczesnych wydarzeń, odtworzona z pamięci i archiwalnych numerów branżowej prasy!

Przykładowa zawartość pliku config.sys w programie Norton Commander. - 2017-01-08
Przykładowa zawartość pliku config.sys w programie Norton Commander.

Zagraj w najlepsze gry!

Komentarze Czytelników (72)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
08.01.2017 19:08
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
RN5
9
Chorąży

Pokochałem me Atari,
było z drewna i ze stali,
z prądem niezbyt to działało,
węgiel sypać należało,
drewno rzucać szybko równo,
bo się ciągle psuło gówno,
w kącie ciągle go stawiałem,
i używać go nie chciałem.

Najlepsze na świecie, atari czy wiecie
Że z gówna i stali powstało Atari
Ani liczydło, ani aIBieM
I tylko, tylko eSTe...

08.01.2017 17:40
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cebullanka y Grzanka
18
Legionista

Aż się łza w oku kręci. Najpierw był Atari 800XL z magnetofonem CX11 (podobno najlepszym dedykowanym magnetofonem do Atari) + monochromatycznym monitorem Neptun (obraz wyświetlał we wszystkich odcieniach zieleni), kupiony jeszcze w "Pewexie". Potem był Atari 1040STE z wbudowaną 3,5" stacją dyskietek + 12" kolorowym monitorem SM124 (pełen wypas), kupiony na giełdzie przy Grzybowskiej w Wawie. Kolejno były 386DX z 512kB RAM i dyskiem 80MB i 486DX z 1MB, 800MB HDD i dwiema stacjami 5,25" i 3,5" i AdLib'em. Potem wszystkie nowości pokroju 3dfx, Voodoo czy Riva jakoś mnie ominęły. Ostatni komputer jaki pamiętam (prócz ostatniego) to Athlon 64 z 4MB, GeForce 2 MX 400 i bodaj 40 GB dyskiem twardym i dokupionym później (za jakieś chore pieniądze) CD-ROM'em 4x. A potem już poleciało laptopy, netbooki, desktopy. Wymiana podzespołów, kto by to pamiętał. To takie moje wynurzenia nad przemijającym czasem ;) Tylko czasem żałuję, że pozbyłem się obu Atari...

P.S. Mogą pojawić się jakieś nieścisłości, ale człowiek nie robi się coraz młodszy a i pamięć już nie ta ;)

post wyedytowany przez Cebullanka y Grzanka 2017-01-08 17:43:04
09.01.2017 07:09
odpowiedz
DM
126
AFO Neptune

Przez całe miasto? Bicz pliz - mysmy jechali 50km z Poznania do Gniezna po jakas nowosc, jak gieldy z jakiegos powodu czy swieta nie bylo. :)

09.01.2017 15:06
-2
odpowiedz
Niedzielny Gracz
37
Pretorianin

Szczerze podziwiam Autora za tak długi artykuł, ale jest kilka rażących błędów. Nie mam czasu na czytanie całego, zrobię to później :)

Jednakże...

W 1990 roku rynek gier na PC nie istniał. W tamtym okresie PCtowym standardem był 10 letnia karta graficzna Herkules z czarna białą paletą barw. Jedyną grą w którą się grało był Prince of Persia. Oczywiście czarno-biały. Trudno to było porównywać do kolorowej Amigi z dzwiekiem stereo i luksusowym wkładaniem dyskietki do napędu.

Gruntowne zmiany, i zainteresowanie graniem na PC, nastąpiły w (edycja) 1993 roku () wraz z nadejściem 386 i zastrzeżonego trybu DOS4GW. To była pierwsza programowa ekskluzywność. Gry pod ten tryb, tworzone na PC, były ekskluzywne. DOOM, Wing Commander 2, Commanche, Strike Commander itd

Ceny także się nie zmieniają, raczej przelicznik. Dziś standardowy komputer do gier to 2,500 zł, wtedy 25,000,000 zł. Monitor 500zł, wtedy 5,000,000.

post wyedytowany przez Niedzielny Gracz 2017-01-09 15:08:50
09.01.2017 15:14
3
odpowiedz
DM
126
AFO Neptune

A jakbys przeczytal, to bys zobaczyl ze ere 386, dooma, comancha itp opisalem jako poczatek zlotej ery pc - co nie oznacza ze nie gralo sie na nim wczesniej. W mojej szkole sredniej w 1991 praktycznie wszyscy grali w domu na pc...

09.01.2017 15:50
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
Niedzielny Gracz
37
Pretorianin

DM

Nie obraź się, ale brakuje Ci jednak wiedzy z tamtych czasów. Przed napisaniem takich artykułów, proponuje Ci zapoznanie się z prasą z tamtego okresu. A nie tylko Wikipedią i Youtube.

Przykładowo Bank danych kontaktów graczy i Kupie Sprzedam z Bajtka. Z lat 90/91 praktycznie nie ma śladu o grach na PC. Nie mówiąc o graczach.

Pozdr

09.01.2017 16:23
2
odpowiedz
1 odpowiedź
DM
126
AFO Neptune

Cos wam sie pomylilo - to nie jest tekst o tym, ze pc byl popularna platforma do grania w 1990 ;)

Niedzielny graczu - jakbys poczytal dobrze, to bys zobaczyl ze wszystko opiera sie na ankietach z prasy branzowej i na wlasnych wspomnieniach. Nie musze patrzec do wiki bo mam peceta od 1991 roku i wiem jak wtedy bylo.

Poza tym przeciez wszystkie wasze dąsy to glowne tezy poruszone w tekscie - ze ibm byl za drogi i za malo "growy" i w 1993 stanowil 1/3 liczby glownych platform obok 1/3 amig i 1/3 8bitowych.
U mnie w klasie na 17 chlopakow 15 mialo pc, ale wiem ze to byl raczej wyjatek, a nie standard

Bajtek nie byl czasopismem o grach, na poczatku lat 90 byl juz top secret i secret service i tam skupila sie uwaga grajacych, a nie na bajtku

post wyedytowany przez DM 2017-01-09 16:34:47
09.01.2017 17:10
-2
odpowiedz
Niedzielny Gracz
37
Pretorianin

DM

Mam dwa pytania.

Pierwsze. Masz jakiegokolwiek Bajtka z tamtego okresu, czy swoją wiedzę opierasz na pdf z internetu? Jeśli masz, to z chęcią zobaczymy zdjęcie kolekcji.

Pokaż mam jakąkolwiek rubrykę prasową z okresu 90/91 w którym użytkownicy PC wymieniają się grami.

Drugie pytanie: Wiesz w którym miesiacu/roku pojawiła się pierwsza oficjalna polska recenzja gry na PC?

09.01.2017 17:35
3
odpowiedz
DM
126
AFO Neptune

A co ma piernik do wiatraka? Przeczytaj jeszcze raz artykul ze zrozumieniem i wtedy wroc po ewentualna polemike, bo na razie to wymysliles sobie cos z kontekstu i o cos sie klocisz ale nie mam pojecia o co...

W tekscie masz jak byk ze na przelomie 80/90 nie bylo sensu kupowac i grac na pc, ale to sie szybko zmienialo i w 1993 pecety to byla juz 1/3 platform i roslo z biegiem czasu bo (patrz tekst) - nic w tych bajtkach o czytaniu ze zrozumieniem nie znalazles czasem..?

post wyedytowany przez DM 2017-01-09 17:36:13
09.01.2017 17:49
1
odpowiedz
futureman16
10
Generał

Czasy młodości commodeore giełdy elektroniczne wymiana gier filmów dla rodziców elektronika audio technika później komputery PC i zainteresowanie oprogramowaniem grami przy okazji. Fajnie sie wspomina. Chociaż teraz jest łatwiej wiecej taniej lepiej pod tym względem to jednak to co było dawniej za młodości zawsze bardziej cieszy. Wspomnienia młodości wracają.

09.01.2017 18:05
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Niedzielny Gracz
37
Pretorianin

DM

Piernik to wiatraka ma mąkę.

Nie wiedziałeś o mące, nie wiesz o wielu innych sprawach.

Sugerowałeś, że 90% kolegów ze klasy grało w 1991 roku na PC. To ja Cię odsyłam do rubryk graczy w ówczesnej prasie. Tam jasno widać, że rynek gier i użytkowników PC praktycznie nie istniał.

Trudno dyskutować z kimś, kto nie opiera wiedzy na faktach. Doceń to z pokorą, że do Ciebie piszę. Na ogół tego nie robię więcej niż raz. A tym bardziej po tym, że zamiast odpowiedzieć na pytania tak lub nie, wolałeś stać się agresywny.

Pozdrawiam.

09.01.2017 18:10
2
odpowiedz
1 odpowiedź
DM
126
AFO Neptune

No bo grało - nie moja wina. I jak byk napisalem, ze taki procent byl ewenementem, a nie normą, ale wolałes trolować - doceń więc, ze nadal cierpliwie ci wszystko tlumacze.

09.01.2017 18:10
2
odpowiedz
MIAngel
14
Chorąży

Cóż ... pochwalę się ...

1. Miałem 386 z VGA i Sound Blasterem :D ... ale że w sumie do przedszkola chodziłem to nic nie wiedziałem, nie umiałem nawet zapisywać gry w Wolf3D :D

Podkreślam że najlepszą dla mnie grą na tamten okres czasu to był PREHISTORYK 2 !

2. Następnie w 97 miałem 200 Mhz od AMD, czołowy był wtedy Pentium 233, tak więc niewielkie różnice.

Znów wyznaczałem poziom. Najlepsza gra - Constructor ( chociaż nie umiałem w niego grać ) no i Fallout 2 :)

3. Następnie ~ 2007/8 miałem GTX 295 ! Stąd znów wyznaczałem poziom i mogłem jako nieliczny cieszyć się na przykład Crysisem.

___

Jako producent gier sam stwierdzam: Nic nie zmieniło się od 2005 kiedy to został stworzony Cryengine 3 ! Zaznaczam że już Far Cry 1 mógł pracować na tym silniku ale nikt nie był by stanie go uruchomić. Wyobrażacie sobie Crysisa w dobie Far Cry 1 ?! To była by rewolucja wszech czasów jako iż sam Far Cry stanowił rewolucję.

Ta k czy siak podkreślam ... od 12 lat NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO !! To wina korporacji takich jak Nvidia która opracowała technologie na 15 lat od ~2003 ale udostępniają ją malutkimi kroczkami ze względów na ograniczenie rozwoju technologii dla mas ! ( nie dla pieniędzy, po prostu technologia jest dla rządów, korporacji, wojska )

Jeszcze raz podkreśle, nic się nie zmieniło od 12 lat. W 2005 mieliśmy HDR, AO, Paralaxę, shadery 3-5 itd. ...

Teraz to tylko po prostu płynie chodzi !!

post wyedytowany przez MIAngel 2017-01-09 18:12:03
09.01.2017 18:16
odpowiedz
1 odpowiedź
A.l.e.X
98
Alekde

DM jak w 91 każdy w twojej klasie średniej miał PC to prawdopodobnie musiałeś uczyć się w jakimś elitarnym zakątku Polski (nie Polski ?!). Ja PC XT miałem w 88/89, w 90 to był AT, a potem 286/386/386DX2 itc. W 91 to była Elvira II, a wcześniej I, po drodze Dune część I, Wing Commander.

Ja pisząc że jeździłem przez całe miasto aby wymienić się grami z kimś kto ma komputer, ty że 50km po nowości na giełdę :) No nic, może moje miasto było mniej technoktatyczne ;)

09.01.2017 18:31
2
odpowiedz
1 odpowiedź
DM
126
AFO Neptune

Alex - liceum o profilu informatycznym :) ja wtedy gralem w silent service 2 i f19, civka juz zdaje sie byla i jakies gry na cga only ale to galopowalo przeciez - w 1992 juz byly hity, w 93 to juz byla bajka z xwingami doomem itd
1993 to poczatek lat 90 jakby nie bylo ;)

09.01.2017 18:37
-1
odpowiedz
<Rydygier>
15
Memento mori

W porównaniu z rówieśnikami późno dorwałem się do "własnego" PCta, będącego zarazem pierwszym kompem (Pegasusa nie liczę), już w liceum. Jeśli dobrze pamiętam, Cyrix 200 MHz 16MB RAM S3 Virge 4MB, Sound Blaster, HDD 2.1GB (BG2 wchodził na styk, zostawało miejsce na 5-6 sejwów), CD-ROM x24, monitor CRT 14". Był to jeden z najtańszych ówcześnie zestawów do kupienia, jakieś 2100 chyba. Win95 oryginalny dokupiony później (tak, w sklepie sprzedawali zestawy z piracką kopią OS na dysku, bez nośnika). Pierwsza własna gra - Steel Panthers 2.

post wyedytowany przez <Rydygier> 2017-01-09 18:40:19
10.01.2017 08:29
odpowiedz
PanWaras
11
Konsul


post wyedytowany przez PanWaras 2017-01-10 08:30:03
10.01.2017 09:01
1
odpowiedz
Sir Xan
68
Senator

Kiedyś siedziałem na stary komputer Commodore 64, konsola Pegasus, a potem PC z Ms-Dos i tak dalej.

Ile wspomnień... Ach, to były czasy! :3

post wyedytowany przez Sir Xan 2017-01-10 09:01:30
10.01.2017 09:31
3
odpowiedz
trikarius
3
Junior

Do Autora
Nie zwykłem komentować artykuły, ale w tym wypadku muszę zrobić wyjątek. Dawno, ale to dawno nie czytałem tak dobrego artykułu. Czytając go, autor zafundował mi podróż w czasie gdzie cofnęliśmy się do roku 1990. Opisana historia PC jest bardzo drobiazgowa i w pełni odzwierciedla tamte lata. Tym bardziej miło było wrócić w myślach do tamtych czasów. Też zaczynałem od C64 potem Amiga 500, aż w końcu 386SX potem 486DX i Pentium. Grzebanie w autoexec i config, Norton, ah co to były za czasy!!! Wielkie dziękuję autorowi, za tą podróż! Są jeszcze ludzie którzy pamiętają te lata!

10.01.2017 12:35
odpowiedz
DM
126
AFO Neptune

dziękować!

Czy tylko ja na DEVICE=C:\WIDOWS\ w config.sys zawsze mówiłem HIMEN.SYS ?

Swego czasu z zawartości config.sys mogłem pisać referaty. Gdy ukazała się gra Harrier Jump Jet - nie uruchamiała się na moim komputerze, po klimatycznym intrze wyskakiwało do DOSa z koumnikatem - za mało wolnej pamięci - wymaga 615kB wolnej czy jakoś. Co ciekawe - u znajomego na wolniejszym procesorze i też 1MB RAMu działało bez problemu, u mnie jednak kość pamięć była jakoś podzielona na expanded a nie extended memory.

Studiowałem możliwości w config.sys ileś dni i doszedłem do 612kB wolnych - frustracja na maksa, kiedy symulatory lotnicze były moim ulubionym gatunkiem... Problem rozwiązał się dopiero po rozszerzeniu RAMu. :)

11.01.2017 13:20
odpowiedz
TheLastJedi
28
Pretorianin

Dzięki temu artykułowi uświadomiłem sobie że nie jestem jeszcze taki stary :)

11.01.2017 15:29
-4
odpowiedz
1 odpowiedź
yadin
86
Senator

Od końca lat 90 do 2003 roku sam sobie składałem pecety. Gdyby kupowałem podzespoły z pewnym zapasem technologiczny, po trzech miesiącach jakaś firma straszyła kolejnymi wymogami w grach. I tak w kółko. Kiedyś jeden młody człowiek ok. 18 lat powiedział mi, że "To my pecetowcy prawdziwie dopieszczamy nasz sprzęt, sprawdzamy, jak go ulepszyć i podkręcić". Wtedy już nie miałem peceta, bo pracowałem na Toshibie Tecra, a grałem na konsoli. Te głupie problemy, z którymi znaczna część branży gier się nie mogła uwolnić, mnie nie dotyczyły. Ominęło mnie najwyżej kilka fajnych tytułów. To, co się naprawdę liczyło, zawsze było na PlayStation. Amen!

11.01.2017 23:35
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Niedzielny Gracz
37
Pretorianin

DM

W 1991 nie było w Polsce żadnego liceum o profilu informatycznym. Były o profilu medycznym, plastycznym czy wojskowym. Ale nie informatycznym.

Informatyka istniała tylko jako przedmiot "elementy informatyki". Uczyło się go tzw oddziałach w liceach np o profilach matematycznych, technicznych itp. Patrz moje świadectwo. Watpliwosci dodaje też to, że ucząc się w tamtym czasie informatyki, nie prenumerowałeś Bajtka. To była podstawa.

Nikt w Polsce nie grał w DOOM w 1993 roku. Gra wyszła na gwiazdkę 93.

Harrier Jump Jet wyszedł na początku 1993 roku. Skoro miałeś tylko 1mb ramu, to nie mogłeś mieć 386 by pózniej grać w takie gry jak Comanche czy Wing Commander 2. Wątpię, by Ci rodzice kupowali tak często nowy komputer, który kosztował tyle co dobry samochód.

Takich kwiatków pewnie jest więcej, ale nie jest istotne.
Tak jak pisałem. Artykuł fajnie się czyta, ale doceń to, że tacy jak ja go komentują. I nie traktuj każdego, kto Cie poprawia, jako trolla. Dla mnie to oznacza eot.

post wyedytowany przez Niedzielny Gracz 2017-01-11 23:40:17
11.01.2017 23:52
-1
odpowiedz
Niedzielny Gracz
37
Pretorianin

Które to liceum? Chętnie tam zadzwonię i zapytam.

12.01.2017 00:07
-2
odpowiedz
1 odpowiedź
Niedzielny Gracz
37
Pretorianin

DM

Dobrze ze poprawiłeś post hahaha. Czyli to była klasa biol-chem z 4 godzinami "elementy informatyki". Coś jak u mnie na dodanym świadectwie.

Oj DM. To nie było liceum o profilu informatycznym. W końcu przeczytałem cały artykuł. Miła lektura. Pisz więcej, z pewnością też będę komentował. Pozdrawiam

post wyedytowany przez Niedzielny Gracz 2017-01-12 00:09:20
12.01.2017 00:15
-1
odpowiedz
Niedzielny Gracz
37
Pretorianin

Które to liceum?

12.01.2017 15:41
odpowiedz
Gerpir Feilan
66
Pretorianin

Dzieki DM za nolstalgie i wspomnienia. To byly piekne czasy. Zapomniales o 2 rzeczach istotnych dla tamtych czasow. Opoznienie w ekspansji PCtow na naszym rynku spowodowane Pegausem oraz jeden z powodow dla ktorych ludzi (ja) przesiadali sie z dosa na w95. Mianowicie pamiec wirtualna, ktora byla skutecznym substytutem na wydawanie kasiury na RAM. Nie pamietam juz tytulow w ktore dalo sie grac w ten sposob. W pamieci mam dwa. Rise of Robots i Mortal Kombat 3 Ultimate. To byl powod dlaczego mialem dwu systemowe menu startowe. Za cholere bym tego juz teraz nie napisal.

12.01.2017 15:57
odpowiedz
Drackula
164
Bloody Rider

U mnie w liceum w roku 1992, w miescie wojewodzkim mialem w klasie raczej dzieci zamoznych rodzicow. Na 28 osob tylko jeden mial PC, jeden amige 500+ i 2ch C64.

15.01.2017 12:13
odpowiedz
1 odpowiedź
str76
11
Legionista

No - moje czasy - najpierw Spectrumna potem skok jakościowy na C64 (mimo ze 8-mio bitowce oba to C64 był sporo lepszy). Udało mi się nabyć stacje dyskietek 5.25 więc śmigało wszystko aż miło. No ale ukazała się Amiga !! Chyba kosztowała mnie 4mln złotych - w 89 albo 90. To była rewolucja. Z biblioteką jakiś 200 gier otworzyłem na Grzybowskiej swoje stoisko z grami i mając 14lat zarabiałem w weekend tyle co rodzice w miesiąc ;-) Pozdrawiam przy okazji wszystkich pionierów piractwa z giełdy na Grzybowskiej a szczególnie MSS (Metal Software Service) o ile emeryt to czyta :)
Niestety (albo i sety) coś mnie podkusiło, żeby zamienić Amige z całym dobytkiem na PC (286AT/12Mhz/1MB RAM, CGA, bez HDD) - niestety, bo nie zdawałem sobie sprawy jakie idą za tym koszty. Dysk HDD 20MB nie dosc ze wyglądał jak dzisiejszej średniej wielkości NAS 6x1TB SATA to kosztował fortunę i jeszcze kupiłem uszkodzony.... Tak że musiałem wachlować dyskietkami a później (już w czasach 386) niestety nie dało się już korzystać bez HDD. Z perełek miałem jeszcze modem na porcie ISA o prędkości 2600 baudów :) Modemy standardowe PPP 56K to 56000 baudów, SDI 115k to 115000 itp. Logowanie do BBS'ow protoplastów obecnych serwerów FTP bo http jeszcze nie było.. przynajmniej u nas ;) Dopiero po paru ładnych latach, już w dorosłym życiu, pracując, kupiłem PC'ta (nie pamiętam procka, ale grafika to Voodoo 3Dfx). Jak ktoś teraz narzeka, że musi modyfikować sprzęt co 2 lata bo nie bangla z nowymi tytułami, to powinien zobaczyć co było wtedy :)

18.01.2017 19:49
1
odpowiedz
conrad_owl
4
Pretorianin

Hello Niedzielny Gracz - popatrz tu:
http://nk.pl/szkola/51045/klasa/5/klasa-b-1991-1995
oraz
http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,105531,20631059,rok-1991-jest-klasa-informatyczna-niestety-zabraklo-komputerow.html

W google można znaleźć bez trudu ślady klas informatycznych z Poznania. DM pisał, że jeździł z Poznania do Gniezna po gry. Zatem szukałem w Poznaniu.
Co więcej także zauważyłem, że wyrywasz pojedyncze zdania z kontekstu artykułu i się czepiasz. Może sam zacznij używać minimum google i wiki, a nie tylko tego co masz w domu i co sam robiłeś? Bo twoje wspomnienia to nie pępek świata.

18.01.2017 23:06
odpowiedz
Cobrasss
112
Senator

Lata 90 komputerów to dla mnie była by czarna magia :) jakbym wtedy dostał komputer i rodzice o tym wiedzieli i dlatego moje dzieciństwo przesiedziałem nad Pegazusem.

28.01.2017 17:27
odpowiedz
phantomPL
22
Legionista

Naprawdę ciekawy materiał+

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze