Publicystyka

Publicystyka 3 stycznia 2017, 14:56

autor: fsm

Rocznik 84, gra w gry, strasznie chodzi do kina, sporo czyta, serialuje, podcastuje i docenia riffy.

Jak powstawał film Assassin’s Creed – kinowy debiut Ubisoftu

Na trzy dni przed polską premierą długo oczekiwanej adaptacji gry Assassin’s Creed zapraszamy do zapoznania się z tekstem opisującym proces powstawania filmu. Jak Michael Fassbender został asasynem?

Filmowa adaptacja Assassin’s Creed trafi do polskich kin w najbliższy piątek. To pozycja, która ma sporo do udowodnienia – podczas procesu produkcyjnego twórcy chętnie dzielili się różnymi informacjami, tworząc obraz dzieła mającego szansę zbudować pomost między graczami a widzami. Wszystko pozostawało w sferze nacechowanych optymizmem domysłów, ale dziś już wiemy, że nie jest aż tak różowo. Assassin’s Creed weszło na ekrany amerykańskich kin 21 grudnia, a fala opinii widzów i recenzentów nie pozostała bez wpływu na wydźwięk tego tekstu. Ale może wcale nie będzie tak źle? Zapraszam na krótką podróż po filmowym świecie asasynów i templariuszy.

Zwiastun filmu Assassin’s Creed

Zwiastun filmu Assassin’s Creed [2:13]

Tylko Fassbender

Prapoczątkiem całego procesu twórczego było powstanie w 2011 roku Ubisoft Motion Pictures, wewnętrznego działu francuskiego giganta, który ma odpowiadać za adaptacje gier na potrzeby telewizji i filmu. Po kilku miesiącach istnienia firma rozpoczęła negocjacje z wytwórnią Sony dotyczące kinowej wersji marki Assassin’s Creed, oczywiście w postaci 3D (z tej opcji z czasem zrezygnowano). Latem 2012 roku ogłoszono, że gwiazdą adaptacji zostanie Michael Fassbender, który będzie pełnić również obowiązki producenta – według ówczesnego szefa Ubisoft Motion Pictures Fassbender był pierwszym i jedynym poważnym kandydatem do odtwarzania głównej roli.

Nazywam się asasyn

Wszyscy fani kojarzą imiona bohaterów serii Assassin’s Creed. Pierwszego poznaliśmy Altaira ibn-La’Ahada, którego imię znaczy „latający orzeł, niczyj syn”. Kolejny był ulubieniec większości: Ezio Auditore – jego imię to włoska forma greckiego słowa „aetos” oznaczającego orła. Znany z serii komiksów Aquilius, kolejny przodek Desmonda Milesa, swoje imię zawdzięcza włoskiemu słowu „aquila”, które też oznacza orła. Inni bohaterowie tego uniwersum nie mają imion bezpośrednio związanych z drapieżnymi ptakami, ale najnowszy członek rodziny powraca do tego trendu. Imię Callum to gaelickie określenie gołębia, zaś jego przodek Aguilar to hiszpański „krewny orłów”.

Najważniejszym elementem umowy między Ubisoftem a Sony miało być oddanie twórcom gier pełnej kontroli nad powstającym kinowym obrazem (od scenariusza, przez aktorów, po budżet i datę premiery), co nie jest popularną opcją w świecie wielkich pieniędzy. Z tego powodu firmy ostatecznie się rozstały, ale pod koniec tego samego roku ogłoszono, że mimo wszystko film Assassin’s Creed ma się świetnie, a za jego przyszły ekranowy debiut odpowiadać będzie wytwórnia New Regency, która dorzuciła wielki wór z dolarami, dzięki czemu włodarze Ubisoftu nie musieli ponosić całego finansowego ryzyka sami.

Wybierasz się na film Assassin's Creed?

46.7%

Jasne, jestem fanem marki.

23.5%

Po prostu nie mam zamiaru tego oglądać.

18.2%

Jeszcze nie wiem.

11.7%

Recenzje mnie odstraszyły.

Recenzja filmu Assassin’s Creed – daleko od katastrofy
Recenzja filmu Assassin’s Creed – daleko od katastrofy

Krytycy są jednogłośni – film Assassin's Creed to klapa. My jednak, patrząc przez pryzmat naszego hobby, mamy inną opinię. Ekranizacja kasowych hitów Ubisoftu jest całkiem zjadliwa, choć wybitnym dziełem także nie da się jej nazwać.

Historia to ich plac zabaw - jak mocno seria Assassin's Creed opiera się na faktach - część II
Historia to ich plac zabaw - jak mocno seria Assassin's Creed opiera się na faktach - część II

W poprzednim odcinku przyjrzeliśmy się zgodności pierwszych gier z serii Assassin's Creed z faktami historycznymi. W drugiej i ostatniej części skupimy się na kolejnych odsłonach, a także na nadchodzącym Unity

Historia to ich plac zabaw - jak mocno seria Assassin's Creed opiera się na faktach - część I
Historia to ich plac zabaw - jak mocno seria Assassin's Creed opiera się na faktach - część I

Nadchodzące Unity ma zachwycać nie tylko rozgrywką, ale i niespotykaną dotąd dbałością o historyczne detale. Nie osiągnięto tego z dnia na dzień – seria od samego początku stara się uchodzić za jak najbardziej wiarygodną.

Zagraj w najlepsze gry!

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
04.01.2017 15:12
1
KRollMaastaa
5
Junior

Podobno samego "Assassina" czyli efektów znanych z 95% każdej gry jest BARDZO MAŁO, 80% filmu to czasy współczesne czyli "fotel animusa".
Szkoda.

04.01.2017 22:46
1
odpowiedz
Wolf€x
46
Chorąży

Jestem ciekaw ile tym razem będzie glitchy i błędów. O optymalizacji lepiej nie wspominać... ;>

05.01.2017 08:38
1
odpowiedz
malinasky
9
Legionista

Jeżeli w filmie nie będzie choć jednego glitch'a, to nie będzie mi się podobał, w końcu w każdej części gry można było spotkać i to nie mało.
GLITCH MUSI BYĆ !!! xD

05.01.2017 14:31
odpowiedz
2 odpowiedzi
MrocznyWędrowiec
34
aka Hegenox

Do kina na pewno nie idę - szkoda kasy i czasu na taki chłam ... Jeśli wgl obejrzę to albo od kogoś porzyczę albo obejrzę online jak już będzie dostępny ...

05.01.2017 16:25
multigry
78
Konsul

ok

05.01.2017 20:57
MrocznyWędrowiec
34
aka Hegenox

"pożyczę" ' oczywiście xP

05.01.2017 18:24
odpowiedz
kub4
45
Centurion

Byłem, widziałem i powiem tyle - nie warto.

05.01.2017 18:32
odpowiedz
Scorpi_80
69
Generał

Wiedziałem, że będzie za dużo współczesności. Niestety dla mnie losy Desmonda były cholernie nudne. Szkoda, że zmarnowali potencjał. Pewnie kiedyś oglądnę w tv ale ciśnienia nie ma.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze