Dungeon Rushers Android

Dwuwymiarowa gra RPG z elementami zapożyczonymi z gatunku dungeon crawler. Gracz trafia do fantastycznego świata, pełnego rozmaitych niebezpieczeństw, czekających na spenetrowanie lochów i licznych, dawno zapomnianych skarbów.

RPG, fantasy, turowe, 2D, dungeon-crawler, indie.

wersja językowa:
angielska

Data premiery gry Dungeon Rushers | AND

9maja2017

9maja2017

Google Play

Android
Okładka Dungeon Rushers (AND)
Dungeon Rushers

Dungeon Rushers na Android to projekt niezależnego zespołu Goblinz Studio. Gracze trafiają tutaj do fantastycznego świata wypełnionego po brzegi rozmaitymi niebezpieczeństwami lochami do spenetrowania i cennymi przedmiotami, w które mogą zaopatrzyć członków prowadzonej do boju drużyny.

Fabuła

Fabuła gry nie odbiega zbytnio od standardów gatunku — wcielamy się w przewodzącego drużynie nieustraszonych wojowników śmiałka, którego zadaniem jest pokonanie zaszytego w najgłębszym lochu władcy mroku. W trakcie rozgrywki do jego świty dołączają kolejni członkowie, obdarzeni unikalnymi zdolnościami, z których korzystają na placu boju. Przykładowo, Trashkarog jest szamanem, walczącym u boku fantastycznych bestii, Elian doskonale posługuje się łukiem, krasnolud Thorgrim nie ma sobie równych w operowaniu potężnym młotem, a Pod jest bardem, zagrzewającym do walki swoich sojuszników. Historia została okraszona solidną dawką humoru, a jej kolejne wątki przekazywane są w formie animowanych przerywników filmowych.

Mechanika

Zabawa w Dungeon Rushers na Android opiera się na dwóch filarach: eksploracji i walce z przeciwnikami. Zwiedzanie fantastycznej krainy odbywa się na dwuwymiarowej mapie, która nie tylko prezentuje graczom szerszy obraz eksplorowanych labiryntów, lecz także informuje o czyhających w nich niebezpieczeństwach. W momencie, w którym drużynie przychodzi stanąć oko w oko z wrogiem, akcja przenosi się bezpośrednio na pole walki. Starcia rozgrywane są w systemie turowym, a kluczem do sukcesu jest odpowiednie rozstawienie walczących i rozważne korzystanie z ich zdolności. Ponadto odwiedzane miejsca pełne są rozmaitych przedmiotów — znaleziony po drodze ekwipunek możemy rozdysponować pomiędzy herosów, zwiększając tym samym ich potencjał bojowy. W grze funkcjonuje również zaawansowany system craftingu, pozwalający na tworzenie przydatnych mikstur, a także produkcję i ulepszanie uzbrojenia. Często trafiamy też na handlarzy, którzy za odpowiednią opłatą chętnie dzielą się posiadanym przez siebie asortymentem.

Tryby gry

W Dungeon Rushers grać można zarówno w pojedynkę, jak i w towarzystwie znajomych. Trzon rozgrywki stanowi fabularna kampania dla pojedynczego gracza, obok której pojawia się również wariant multiplayer. Twórcy zaimplementowali tutaj specjalną arenę, na której toczone są pojedynki na śmierć i życie, a nad doborem zawodników czuwa system matchmakingu.

Warto nadmienić, że na chętnych czeka kreator lochów — do naszej dyspozycji oddano całą gamę strażników, pułapek oraz elementów ekwipunku, które możemy rozmieścić w tworzonych przez siebie labiryntach. Gracze mogą dzielić się swoimi projektami z całą społecznością, co w połączeniu z dodatkowym poziomem trudności, odblokowywanym po ukończeniu trybu fabularnego, znacznie zwiększa wskaźnik tak zwanego „replayability”.

Kwestie techniczne

Dungeon Rushers na Android rozgrywa się w dwuwymiarowym środowisku. Kolorowa, zrealizowana w kreskówkowym stylu oprawa graficzna może się podobać, a w płynnej rozgrywce pomaga przejrzysty interfejs. Zabawie towarzyszy autorski soundtrack.

Minirecenzja Dungeon Rushers - na bezrybiu i goblin ryba

PLUSY:
  • Przyjemna dla oka oprawa graficzna;
  • Przygoda rozpisana na kilkanaście godzin;
  • Stosunkowo rozbudowana rozgrywka...
MINUSY:
  • …choć kiepsko zbalansowana pod względem poziomu trudności…
  • …i z czasem powtarzalna…
  • …a grind szybko staje się smutną koniecznością.

Ofensywa, jaką przypuściły na portfele graczy gry RPG, nie ominęła również urządzeń mobilnych. Gatunek przeżywa obecnie prawdziwy renesans, a mniejsi lub więksi producenci i wydawcy starają się zagarnąć dla siebie jak największy kawałek tego smacznego tortu. W ten trend doskonale wpasowuje się Dungeon Rushers reprezentujące nieco już zapomniany nurt dungeon crawlerów.

Recenzowana produkcja nie stara się odkryć koła na nowo – fabuła to wypisz wymaluj kalka znakomitej większości opowieści fantasy, na czele z magią i mieczem, potworami i labiryntem lochów, na którego końcu czeka wielki zły. Niemniej, opowiedzianą w grze historię okraszono solidną dawką oryginalnego humoru, co nadaje jej specyficznego smaczku. Jeśli nie przeszkadzają Wam wszechobecne żarciki, powinniście dać się wciągnąć w ten świat.

Sama rozgrywka została oparta na dosyć oryginalnym schemacie. Do naszej dyspozycji oddano dziesięć zróżnicowanych postaci – każdą z nich obdarzono unikalnymi zdolnościami, jakie odblokowujemy w toku przygody, a ich rozwój odbywa się także poprzez pozyskiwanie coraz potężniejszego ekwipunku. Niemniej, jednocześnie możemy prowadzić do boju maksymalnie pięciu śmiałków, co sprawia, że przed wyruszeniem w drogę należy nie tyle zebrać drużynę, co przemyśleć taktykę działania oraz przeanalizować mocne i słabe strony naszego zespołu.

Przygoda jest dłuższa, niż mogłoby się początkowo wydawać – ukończenie gry to zadanie na co najmniej kilkanaście godzin. Zabawa toczy się na dwóch płaszczyznach – eksploracja odbywa się na dwuwymiarowej mapie jednego z ponad sześćdziesięciu lochów, z kolei w momencie, kiedy na naszej drodze stanie przeciwnik (niekoniecznie jeden), akcja przenosi się na oddzielny ekran.

Starcia rozgrywają się w trybie turowym, a już po kilku takich potyczkach w oczy rzuca się fakt, że adwersarze zachowują się w przewidywalny sposób. Niemniej, poziom trudności jest stosunkowo wysoki, a momentami także kiepsko zbalansowany. Dość powiedzieć, że znalezienie odpowiedniego ekwipunku graniczy z cudem – znacznie lepszym rozwiązaniem jest wykorzystanie rozbudowanego systemu craftingu i tworzenie własnych przedmiotów.

W wielu przypadkach jednak i to nie uchroni nas przed koniecznością wąchania kwiatków od spodu – wtedy nie pozostaje nam nic innego, jak wrócić do odwiedzonych już lokacji i oddać się nużącemu grindowi. Jakby tego było mało, levelowanie odbywa się tutaj w zastraszająco wolnym tempie, a po pewnym czasie gracz zaczyna dostrzegać, że pewne czynności wykonuje mechanicznie. Wszystko to pozwala wysnuć tezę, że twórcy chcieli w ten sposób najzwyczajniej w świecie sztucznie przedłużyć rozgrywkę.

Na szczęście sytuację ratuje oddzielny tryb PvP, w którym możemy stawić czoła bohaterom innych graczy na specjalnie przygotowanych arenach. Jeśli w tym momencie pomyśleliście, że uczestnik takiego pojedynku powinien dobrze się prezentować, to wiedzcie, że deweloperzy Was uprzedzili – w grze swoją obecność zaznaczyły mikrotransakcje, jednak ograniczają się one do sfery kosmetycznej. W zamian za realną gotówkę możemy kupić nowe, ładniejsze ubrania dla naszych podopiecznych.

Dungeon Rushers prezentuje się przyjemnie dla oka – dwuwymiarowa, pixelartowa oprawa graficzna nie kłuje w oczy i budzi miłe skojarzenia z tuzami gatunku. Całości dopełnia prosty i bardzo intuicyjny interfejs.

Dziełu zespołu Goblinz Studio do ideału brakuje naprawdę sporo – gra nie jest jednak zła. Ot, solidna, rzemieślnicza robota, w sam raz dla osób, które stęskniły się za gatunkiem dungeon crawlerów. Do zakupu zachęca również stosunkowo niska cena – 21 zł to niewiele, jak na tytuł zapewniający rozrywkę (mniej lub bardziej satysfakcjonującą, ale jednak) na co najmniej kilka długich wieczorów.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single / multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet     Liczba graczy: 2  

Rozmiar aplikacji: średnia (50 do 500 MB)

Gry podobne do Dungeon Rushers

Wymagania wiekowe Dungeon Rushers

12+

Dungeon Rushers - turowe RPG zawita w tym miesiącu na iOS i Androida
Dungeon Rushers - turowe RPG zawita w tym miesiącu na iOS i Androida

wiadomość4 lutego 2017

Zespół Goblinz Studio ogłosił, że pecetowe RPG Dungeon Rushers pod koniec lutego trafi na urządzenia mobilne działające w oparciu o systemy iOS i Android.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz