Wiadomość gramynawynos.pl 24 czerwca 2016, 11:35

autor: Adrian Werner

Znane z Clash of Clans i Clash Royale studio Supercell przejęte za 8,6 mld dolarów

Firma Tencent sfinalizowała przejęcie fińskiego dewelopera Supercell. Za pakiet 84% udziałów zapłacono 8,6 mld dolarów. To druga największa transakcja w historii branży gier.

Prezes Tencen Martin Lau i szef Supercell Ilkka Paananen.

W zeszłym tygodniu pisaliśmy o rychłym przejęciu przez chińskie Tencent pakietu kontrolnego studia Supercell, czyli mobilnego deweloper mającego na koncie takie przeboje jak Clash of Clans, Hay Day, Boom Beach oraz Clash Royale. Teraz transakcja ta została sfinalizowana i poznaliśmy jej szczegóły.

Wspomniany pakiet kontrolny objął 84% udziałów w studiu i został kupiony przede wszystkim od japońskiej firmy Softbank, która posiadała 73% udziałów. Tencent zapłacił za to 8,6 miliardów dolarów, co sprawia, że wycena całego studia wynosi obecnie 10,2 mld dolarów. To drugie najdroższe przejęcie w historii branży gier, zaraz za także chińską firmą Chongqing New Century Cruise, która w zeszłym roku kupiła studio Giant Interactive za 9,1 mld dolarów.

Clash Royale trailer

Clash Royale trailer [0:30]

Zwiastun gry Clash Royale od studia Supercell. Produkcja przeznaczona jest na urządzenia mobilne z systemem iOS i Android.

Oznacza to również, że Softbank bardzo ładnie wyszło na tej transakcji. Firma w 2013 roku kupiła 51% udziałów w studiu za 1,5 mld dolarów, a w zeszłym roku nabyła dodatkowe 22% za 1,2 mld. Oznacza to, że przez trzy lata japońska korporacja zarobiła na inwestycji w Supercell grubo ponad cztery miliardy dolarów.

Na oficjalnej stronie Supercell pojawił się wpis, w którym deweloperzy informują swoich fanów o całej transakcji. Znalazło się w nim kilka ciekawych informacji. Okazuje się, że obecnie w gry studia każdego dnia bawi się ponad sto milionów osób. Wszystkich ich autorzy chcą uspokoić, że zespół dalej będzie działał w sposób niezależny, gdyż to do tej pory przynosiło najlepsze efekty. Jednocześnie dołączenie do chińskiego giganta zapewni im nie tylko dodatkowe środki na rozwój, ale ułatwi również podbój rynku azjatyckiego. Nie są to tylko czcze obietnice, gdyż wcześniej Tencent zakupił znane z League of Legends studio Riot i efekty były bardzo dobre.

Na koniec jako zabawną ciekawostkę warto dodać, że Martin Lau, czyli prezes Tencent, jest wielkim fanem gier studia Supercell. Na chwilę przed sfinalizowaniem transakcji wypadł z setki najlepszych graczy na świecie w Clash Royale.