Wiadomość gry na świecie 14 lipca 2007, 11:01

autor: Łosiu

GOL na E3 2007: Company of Heroes: Opposing Fronts

W chwili, gdy piszę te słowa, minął już ostatni dzień tegorocznych targów E3 – niestety, chyba najsłabszych w historii, a już na pewno najsłabszych, na jakich był GOL. Niemniej jednak dzień ten okazał się dla nas bardzo łaskawy, gdyż udało nam się zobaczyć i po części zagrać w cztery znakomite produkcje.

W chwili, gdy piszę te słowa, minął już ostatni dzień tegorocznych targów E3 – niestety, chyba najsłabszych w historii, a już na pewno najsłabszych, na jakich był GOL. Niemniej jednak dzień ten okazał się dla nas bardzo łaskawy, gdyż udało nam się zobaczyć i po części zagrać w cztery znakomite produkcje. Co prawda w newsie tym zajmę się tylko jedną z nich, ale zdradzę też tytuły pozostałych. Zapewniam też, że wkrótce na GRY-OnLine przeczytacie nasze wrażenia. A więc...

GOL na E3 2007: Company of Heroes: Opposing Fronts - ilustracja #1

Po pierwsze, z samego rana dostaliśmy się na 45 minutowy pokaz gameplay’a Fallouta 3. Rzecz jasna napisze o tym Shuck, największy fan tej serii, jakiego widziałem. Dopowiem tylko, że po wyjściu dziwnie się uśmiechał, a w czasie prezentacji powiedział „kurcze... wiedzą, co robią”. Później Shuck ostro pograł w Crysisa... i od tej pory aż do chwili obecnej nie gada o niczym innym, tylko o nim i F3 :) Mnie z kolei w trzecim podejściu udało się sforsować defensywę pijarów z LucasArts i obejrzeć fragment rozgrywki Fracture – nowego dziecka z gatunku FPS tej korporacji, który jako pierwszy w historii wprowadza niesamowite możliwości deformacji powierzchni ziemi (wierzcie mi – ta gra naprawdę KOPIE) oraz dostać na stoiska THQ i Microsoftu, gdzie dopadłem Company of Heroes: Opposing Fronts, samodzielny addon do najlepszego RTS-a ubiegłego roku. Na nim właśnie skupię się w tej relacji. Reszta, jak zaznaczyłem na początku, w drodze.

GOL na E3 2007: Company of Heroes: Opposing Fronts - ilustracja #2

Zacznijmy może od tego, że choć autorzy nazywają Opposing Fronts dodatkiem nie wymagającym podstawowej wersji gry, to w rzeczywistości jego zawartość jest blisko dwa razy większa niż hitu sprzed roku, a co za tym idzie, ja nazywałbym go częścią drugą serii. Dostaniemy bowiem nie jedną, a dwie kampanie dla dwóch nowych stron konfliktu. Tak – dwóch, bo nowością są nie tylko Brytyjczycy, ale i Niemcy, a dokładniej rzecz ujmując, elitarne jednostki zmechanizowane Panzer Elite. Developerzy traktuję je jako nową frakcję, co widać choćby po trybie multiplayer, gdzie właściciele obu gier do wyboru otrzymają Amerykanów, Brytyjczyków Niemców i właśnie Panzer Elite.

GOL na E3 2007: Company of Heroes: Opposing Fronts - ilustracja #3

Na E3 Relic ujawnił tylko szczegóły związane z Brytyjczykami, pozwolił też pograć w skirmiszu kierując nimi przeciwko niemieckim elitom. Dowodzenie nową armią różni się nieco od tego, do czego do tej pory przywykliśmy. Głównie dlatego, że Brytole nie budują swoich baz, a zamiast tego sprowadzają na pole bitwy bazy polowe (bardzo wolne ciężarówki), które można rozbijać, a w razie potrzeby zwijać i przemieszczać. Fanom trybu multi nie musze chyba mówić, jakie daje to nowe możliwości taktyczne. Ponadto rozwój bazy uzależniony jest od pojawienia się mapie oficerów, porucznika i pułkownika. Dla jasności: wygląda to tak, że na początku posiadamy polową kwaterę główną piechoty. Po stworzeniu w niej porucznika możemy przywołać polową bazę pojazdów wsparcia, a gdy w tej wyprodukujemy pułkownika, dostępna staje się polowa kwatera czołgów. Z założenia Armia Brytyjska w grze nastawiona jest na defensywny sposób prowadzenia walk, dlatego też nasze jednostki piechoty otrzymują możliwość konstruowania okopów i stanowisk karabinów maszynowych oraz moździerzy. Ponadto można je uzbroić nie tylko w lepsze karabiny, ale także w specjalne granaty nakładane na lufy karabinów. Unikatowe umiejętności dostępne dla tej strony konfliktu również dzielą się na trzy sekcje: artyleria (Royal Artilery), spadochroniarze (Royal paratroopers) oraz czołgi (Royal engineers). Dają nam one dostęp do takich perełek jak ciężki czołgi Churchill czy szybowce z drużynami komandosów lub lekkim czołgiem na pokładzie, jak również do ciężkich ataków artyleryjskich. Jest tego na prawdę sporo i widać, że autorzy solidnie przyłożyli się do tego, by odwzorować cechy charakterystyczne dla tych sił zbrojnych. Wszystko, co się tyczy strony niemieckiej, jest jeszcze tajne, aczkolwiek w czasie walki dostrzegłem, iż Niemcy używają legendarnych dział samobieżnych Jagdpanther. Otrzymali też nowe pojazdy gąsienicowe, do których może zapakować się dowolna drużyna piechoty i prowadzić z nich ostrzał. Company of Heroes: Opposing Fronts oferuje także postęp w zakresie grafiki. Nasze zmagania wyglądają jeszcze lepiej niż dotychczas, zwiększono liczbę detali, zadbano też o wsparcie DX10. Developer, z którym rozmawiałem zaręczył, że gra powinna płynnie działać na maksymalnych detalach DX10 na karcie GF8800 GT, a gdy napomknąłem, że w przypadku patcha DX10 do Company of Heroes, który ostatnio zadebiutował w sieci, tak nie jest, oświadczył enigmatycznie – to wina nVidii... Tak czy siak, warto czekać. Nadciąga najlepszy addon do strategii czasu rzeczywistego roku 2007!